Strony

5 cze 2015

[125] Nowy post: Dla miłości warto przecież żyć

Caerie przedstawia Chapter two

Nie wiedzieć czemu, te słowa mi schlebiały. Może dlatego, że lubiłam słuchać, jak ktoś mnie wychwala, a może… Tak, sama myślałam o turnieju trójmagicznym. Chciałabym się przetestować, dowiedzieć do czego jestem zdolna.
Zamiast odpowiedzieć dziewczynie, przytaknęłam.
Dopiero w momencie, gdy stałyśmy przy zbroi, która zaskrzypiała ze starości, usłyszałam najpaskudniejszy głos, jaki mogłam sobie wyobrazić. Dreszcz przebiegł po moim ciele. Głos, który jeszcze dźwięczał mi w uszach, należał do Draco Malfoya. Śmiał się, oparty o ścianę. Przyglądał się nam, sama nie wiem od jakiego czasu.
Fakt, że musiałam słuchać jego śmiechu sprawiał, że zmęczenie przybrało na sile. O niczym innym tak nie marzyłam, jak o ciepłym łóżku.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz