Arya Romanoff przedstawia 10 "Motion"
Gad zmierzał w jej stronę. Schowana za zakrętem nie była w stanie go zobaczyć. Przełknęła ślinę. Oczami wyobraźni widziała rogatą głowę kołyszącą się na długiej szyi. I ostre szpony. I kły. Chrzęst kamieni stawał się coraz głośniejszy, bliższy. Lara bezszelestnie sięgnęła prawą ręką po strzałę. Drugą dłonią trzymając łuk osadziła jej koniec na cięciwie. Teraz albo nigdy. Wychyliła się równocześnie napinając strunę. Nie celowała. Posłała pocisk przed siebie. Czas przyspieszył. Nie miała nawet sekundy na podziwianie potężnego jaszczura; jego złocistych łusek, majestatycznie rozłożonych skrzydeł czy najeżonych kolców. Grot wbił się dokładnie między powieki stwora.
Kategoria: Science Fiction
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz