Strony

4 lip 2015

[177] Nowy post: Musivum

Ome przedstawia Ekskurs – „Niepotrzebne, zbędne, bezsensowne”. Postscriptum

Julek otworzył sobie piwo i ułożył wysypane z nowej paczki papierosy w okrąg. Właśnie tak, butelka Dębowego, otoczona kilkunastoma Marlboro, popcorn w paczce obok i ustawiony już do włączenia film na laptopie. [...] człowiekowi naprawdę należało się coś od życia. Taki pornos na przykład. Trochę ładnych męskich dup, trochę filmowego seksu, gdzie nigdy nie pęka prezerwatywa i nie ma żadnych kłopotliwych momentów, trochę możliwości powyśmiewania się z głupoty tych filmów i badziewnego wyglądu części aktorów – czegóż chcieć od życia więcej, na te półtorej godziny?
Potem coś napisze. Po solidnej dawce takich pornosowych bzdur, czasem jeszcze wspomaganych bardzo stereotypowymi yaoicowymi opowiadaniami z netu, Julka aż roznosiła potrzeba dobrej literatury. A najlepszą literaturę mógł znaleźć u siebie. No, dla ścisłości, u Prousta, u Balzaca, u Colette i u siebie.

Kategoria: Obyczajowe, Psychologiczne, Yaoi, Yuri, Zbiory Opowiadań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz