Maggie przedstawia Rozdział 24
(...) Lekko trzęsącą się dłonią podniosłam zdjęcie i spojrzałam na twarz biologicznego ojca, na której malował się uśmiech. Przechylił głowę na bok. — Już niedługo się spotkamy — powiedział cierpko, po czym uśmiechnął tajemniczo tak samo, jak we śnie. Wystraszona wypuściłam z rąk zdjęcie, które poleciało na przeciwległą ścianę i uderzyło w nią, lądując u jej podnóża. Poderwałam się z miejsca i stanęłam na nogach miękkich jak z waty. ,,Co to było?!’’ — krzyknęłam w myślach. (...) — To dla ciebie Nathan! — powiedziała podekscytowana Jessica i wręczyła chłopakowi sweterek jakże bardzo męskiego koloru. — Różowy?! — wydarł się wampir na cały zamek. — Jeszcze czego! — Zakładaj! Ja też mam! — warknęła Jessi. Dopiero teraz zauważyłam, że również ma na sobie różowy sweterek. — Chyba śnisz! — syknął jadowicie wampir. Czarownica zacisnęła szczęki, a dłonie w pięści. Machnęła ręką, co spowodowało, że sweter znalazł się na zaskoczonym Nathanielu. Gdy wampir zobaczył, w co jest ubrany, jego twarz zrobiła się czerwona jak burak ze złości. Od wewnątrz cały kipiał. Miałam wrażenie, że jeszcze chwila, a rozszarpie siostrę na strzępy. — Andrea! — pisnęła radośnie. — Dla ciebie mam taki sam! Podeszła do mnie i nie zważając na mój wyraz twarzy, założyła mi go. Siłą. (...)
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz