Uros przedstawia Wiggle
- W co ty do cholery grasz? - zaatakowałem słownie bruneta. - Nie możesz mi ich normalnie oddać.
- Mogę, mogę. Ale to byłoby mi nie na rękę. - powiedział Dan, uśmiechając się pod nosem.
- O czym ty mówisz? - zapytałem zdezorientowany.
- O tym, że nie mógłbym zrobić tego. - powiedział jakby to było oczywistą oczywistością.
- Tego? To znaczy?
- Tego.
I zrobił to. Szybkim i sprawnym ruchem podszedł bliżej, a następnie agresywnie, nie zważając na otaczających nas ludzi, naparł na mnie swoimi ustami..
Kategoria: Obyczajowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz