Loki przedstawia Trzy ćwierci do śmierci
Fylgia jest w każdym z nas i raczej trudno nazwać ją wiedźmą. To coś w rodzaju ducha opiekuńczego, waszej chrześcijańskiej "duszy". Gdy fylgia czuje nadchodzącą śmierć człowieka, opuszcza jego ciało i ukazuje się jemu albo jego przyjaciołom - przeważnie pod postacią starej, milczącej kobiety. Nic nie mówi. A już na pewno nie lamentuje. Ani tym bardziej nie pierze niczyjej odzieży.
Kategoria: Fanfiction, Avengers, Inne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz