Thais przedstawia 23
Rozdarta między zdrowym rozsądkiem a chęcią przygody, przybrałam na twarz pokerową minę, żeby James niczego się nie domyślił.
I wtedy z mroku wyłoniła się postać cała ubrana na czarno. Chłopak. Miał bladą cerę, jasne, niemal białe włosy i srebrzyste oczy, które na nasz widok rozszerzyły się z niedowierzania.
— Scorpius? — zdziwiłam się, przerywając swój wewnętrzny konflikt.
— Turner? — spytał w osłupieniu.
— Malfoy? — warknął James, a blondyn zmarszczył gniewnie brwi na jego widok.
— Potter? — Prawie splunął.
— Layken? — syknął James, przenosząc na mnie spojrzenie.
Skuliłam się, widząc ich rozwścieczone miny, gdy nagle zza nas rozległ się mściwie wesoły głos profesor Moore, która klasnęła w dłonie.
— Czyli wszyscy w komplecie!
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz