candlestick przedstawia Rozdział 26
Oleandra przystanęła na chwilę, spoglądając na zachodzące na horyzoncie słońce. Jego promienie oświetlały zagajnik niczym korona ze światła. Wiatr, który zerwał się niespodziewanie, rozwiał włosy królowej. Koronkowe poły odcinanej pod biustem sukni Oleandry zatańczyły z powietrzem namiętny taniec. Lea zamknęła oczy, zastanawiając się, czy narzeczony czuje na twarzy ten sam powiew.
Spokój królowej zakłóciły jakieś głosy z korytarza obok. Brzmiało to co najmniej tak, jakby ktoś się kłócił. Naprawdę zajadle. Przez emocje, głosy, który miały pozostać ściszone raz po raz odbijały się echem od zamkowych murów. Powiedzenie „ściany mają uszy” nabrało nowego wymiaru.
Kategoria: Przygodowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz