Strony

4 sty 2016

[716] Nowy post: Dla miłości warto przecież żyć.

Caerie przedstawia Chapter nine part 2

Zdyszana, stojąc pod drzwiami prowadzącymi do Hogwartu, czekając na Harry’ego, kątem oka zauważyłam Malfoya. Stał, oparty o budynek i wpatrywał się we mnie. Ręce miał założone na piersi, a na głowie widniał kaptur. Jego szare tęczówki świeciły w półmroku niczym pierwsza gwiazdka podczas Wigilii.
Przygryzłam wargi, oczekując ataku z jego strony. Ten jednak odwrócił się o sto osiemdziesiąt stopni i odszedł. W międzyczasie zauważyłam na jego ustach grymas przypominający uśmiech. Malfoy się uśmiecha?

Kategoria: Fan Fiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz