Caerie przedstawia Chapter nine part 2
Zdyszana, stojąc pod drzwiami prowadzącymi do Hogwartu, czekając na Harry’ego, kątem oka zauważyłam Malfoya. Stał, oparty o budynek i wpatrywał się we mnie. Ręce miał założone na piersi, a na głowie widniał kaptur. Jego szare tęczówki świeciły w półmroku niczym pierwsza gwiazdka podczas Wigilii.
Przygryzłam wargi, oczekując ataku z jego strony. Ten jednak odwrócił się o sto osiemdziesiąt stopni i odszedł. W międzyczasie zauważyłam na jego ustach grymas przypominający uśmiech. Malfoy się uśmiecha?
Kategoria: Fan Fiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz