Wiecznie Szepczący przedstawia Jessica
Patrzyłam na moją przyjaciółkę, która spadała z mostu Golden Gate. Nie mogłam nic zrobić, przeanalizowałam już wszystkie możliwości. Przez głowę przeleciały mi wszystkie związane z nią wspomnienia, chwile, które razem spędziłyśmy. Jej oczy, wpatrujące się we mnie. Uśmiech, który tak często gościł na jej twarzy. Mnóstwo naszych wygłupów, żartów i chwil radości. W tedy udawałam. Nigdy nie byłam szczęśliwa, nie potrafiłam i nie chciałam.
Plusk wody. Już jej nie było. Zniknęła pod powierzchnią oceanu. Teraz byłam tylko ja i zabójca. Mój ból i jego satysfakcja. Niezauważalnie przeszłam za przyjaciółmi i skierowałam się w stronę napastnika. Stawiałam nogę za nogą. Krok za krokiem. Cień stał i patrzył się w wodę, w której przed chwilą utonęła moja przyjaciółka. To była moja szansa. Podeszłam do niego pewnym krokiem, wyjęłam sztylet i zamachnęłam się nim. Z jego szyi trysnęła krew. Korzystając z okazji, popchnęłam go do barierki i przepchnęłam go na jej drugą stronę. Ocean pochłonął kolejne ciało.
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz