Nessa przedstawia 21. Bezpieczeństwo
Wszystko działo się tak szybko, że ledwo byłam w stanie za tym nadążyć. Serce waliło mi jak oszalałe, tak mocno i szybko, że ledwo byłam w stanie złapać oddech. Miałam wrażenie, że nieszczęsny narząd jakimś cudem wyrwie mi się z piersi, a potem uciec gdzieś daleko, gdzie nie byłabym w stanie go dosięgnąć. Nawet nie zorientowałam się, kiedy w pośpiechu przemknęłam tych kilka metrów, wpadając w ramiona osoby, której potrzebowałam tak bardzo, że chyba nie znosiłaby, gdyby okazało się, że to jedynie moje wrażenie – okrutna pomyłka, iluzja albo omamy, które nie miały żadnego związku z rzeczywistością. Oddychała niemalże spazmatycznie, raz po raz wciągając do płuc znajomy zapach, aż nazbyt charakterystyczny i wyraźny, i to nawet pomimo obecności gryzącego dymu, który wciąż wypełniał powietrze. Czułam, że niewiele brakuje, żebym zaczęła szlochać, chociaż sama nie byłam pewna, dlaczego miałabym to zrobić, skoro nie byłam nieszczęśliwa. Co więcej, nie mogłam sobie na to pozwolić, by nie zaniepokoić wszystkich wokół, ale…
– Aniele.
Kategoria: Fanfiction, Zmierzch
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz