Karolina przedstawia "Rozdział 3 cz.III"
Nagle z ciemności zaczęła wyłaniać się istota tak potworna, że zastygł w strachu. Nie był w stanie tego opisać, po prostu zaczął drżeć. Nie czuł nic na myśl o śmierci. Nie ulegał przerażeniu, kiedy trafiał na silniejszego przeciwnika. Zawsze żył wolny od wahań, a jednak teraz całe jego ciało reagowało jak nigdy wcześniej. Chociaż to coś wciąż pozostawało w znacznym oddaleniu, obecność intruza była wręcz namacalna. Postać szła niczym w zwolnionym tempie, jakby nie do końca wiedziała, którą z kończyn powinna użyć do chodzenia. Jej ciało wyginało się niebezpiecznie przy każdym kroku, można było dostrzec każdy poszarpany mięsień, wyłamaną kość, istota pozbawiona była skóry. Jej twarz przypominała demony na starodawnych rycinach, które nigdy nie powinny istnieć. Miała zamknięte oczy, wielką paszczę z ostrymi zębami. Jej nieproporcjonalnie długie ręce kończyły długie pazury, którymi spokojnie mogłaby rozszarpać niedźwiedzia. Nieuchronnie zbliżała się do Aarona. Nawet kiedy rozpaczliwie próbował rozdzielić dłoń z przeklętym mieczem, ta tylko zacisnęła się na rękojeści. Głos uwiązł mu w gardle, kiedy istota padła na kolana tuż obok niego i zamarła. Miał nadzieję, że zapadła w sen albo straciła nim zainteresowanie. Jednak nie miał odwagi ruszyć, nie wiedział, co miał robić.
Kategoria: Przygodowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz