Storm Hunter przedstawia Rozdział 7
Podeszłam do klęczącej dziewczyny, która wydawała się teraz dwa razy młodsza i jakaś... nieobecna. Zauważyłam jej zaczerwienione oczy i policzki, na których widać było ślady świeżych łez. Kucnęłam przy niej i chciałam dotknąć jej ramienia, ale ona odepchnęła moją dłoń.
Coś w jej postawie się zmieniło. Na twarzy pojawił się dziwny cień, gdy pochyliła głowę i szepnęła:
– Czy to, co widziałam jest w ogóle możliwe? Czy ty naprawdę...?
Jej głos był jałowy. Abigail bardzo skrupulatnie ukryła wszystkie swoje emocje.
Westchnęłam i usiadłam obok niej. Zapatrzyłam się na otaczające nas pobojowisko.
– Czasami sama zadaję sobie to pytanie – powiedziałam, ostrożnie dobierając słowa. W głowie miałam totalny mętlik, którego na razie nie miałam siły porządkować.
Dziewczyna chwyciła smętnie zwisające resztki czegoś, co kiedyś było warkoczykami i rozpuściła je, pozwalając włosom swobodnie opaść na jej ramiona.
– Jak się czujesz?
To pytanie było jednym z tych, które wypowiada się, gdy masz w zwyczaju szybciej mówić niż myśleć.
Odpowiedział mi cichy śmiech. Już wiem, dlaczego Alex tak się wzdrygał, gdy tak się zachowywałam – Abigail Stone sprawiała wrażenie ledwie trzymającej się rzeczywistości.
– A jak ty byś się czuła, gdyby ktoś pstryknięciem palców obalił prawa, na jakich opierał się twój świat i zachwiał nim w posadach, udowadniając, że to w co wierzyłaś przez lata było kłamstwem?
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz