Karo przedstawia Rozdział 2.1: Wściekły Księżyc
– Nie mogę tego tak zrobić. Rozpraszasz mnie!
– Nie przesadzaj. I streszczaj się. Mamy mało czasu – zauważył patrząc w niebo, które powoli stawało się jaśniejsze. Nabierało delikatnych różowych barw.
Obrzuciła go gniewnym spojrzeniem, a on odpowiedział głupim uśmiechem.
– Masz rację. Nie mamy czasu.
Ujęła twarz Jacka smukłymi dłońmi, po czym złożyła na ustach soczysty pocałunek. Poczuła jak wysysał z niej moc, by móc zapełnić swoją lukę. Był zachłanny i ciągle odczuwał, że mu mało. Zwłaszcza, że magia Divisera wydawała się taka pyszna. Luna oderwała się od niego czując, że jeszcze chwila, a sama by zasłabła. Dała mu wystarczająco dużo siły.
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz