Strony

21 lip 2015

[227] Nowy post: Zatrute serca

Thais przedstawia 15

Weasley spojrzała na mnie, potem na Jamesa, potem na Pixie, na Jamesa i znowu na mnie.
— Znacie się? — Uniosła wysoko brew. — Layken, czy zapomniałaś mi o czymś powiedzieć?
Pixie nic nie mówiła, bo była zbyt zajęta poprawianiem sobie włosów i ubrań. Nie uszło mojej uwadze, jak Potter przejechał po niej zaciekawionym wzrokiem i mrugnął okiem, na co Fray zachichotała w rękaw.
— Tak, twój kuzyn łazi za mną jak pies. — Uśmiechnęłam się słodko, chociaż nadal byłam przestraszona. — Bardzo wierny pies, jeśli wiesz, o co mi chodzi. Biedak nie rozumie, że nie ma u mnie żadnych szans.
Skierował na mnie spojrzenie czekoladowych oczu. Był wyraźnie rozbawiony.
— Zostawmy kwestię kto u kogo nie ma szans, skarbie. Nie wiem jak ty, ale ja śpieszę się na kolację — zanim wrócę, zjedzą cały pudding.
— Straszne. — warknęłam, ale po chwili odetchnęłam głęboko i spojrzałam na dziewczyny. — Idźcie, zaraz do was dołączę.
— O czym będziecie rozmawiać? — zapytała podejrzliwie Dominique, mierząc kuzyna wzrokiem.
Uśmiechnął się do niej, jednak zauważyłam w tym pewne napięcie.
— A o czym mogą rozmawiać dorośli, kiedy w pobliżu nie ma dzieci?
— James…
— Tak sobie żartowałem. No, idźcie już, moje panie. Chyba nie potrzebujecie eskorty?
Pixie posłała mi porozumiewawcze spojrzenie, zanim ruszyły w dalszą drogę do Wielkiej Sali. Poczekaliśmy, aż obie zniknęły za zakrętem i dopiero wtedy przestaliśmy podziwiać czubki naszych butów.

Kategoria: Fanfiction

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz