Strony

3 lis 2015

[529] Nowy post: Mój belfer i ja

Mała Migotka przedstawia #45 "Czyli jednak oko za oko"

– Nie wejdziesz dalej? – zapytał po chwili ciszy.
Pokiwałam przecząco głową.
– Przyszłam wyrównać rachunki. Chcę to zrobić jak najszybciej, bo inaczej się rozmyślę.
– To znaczy?
Wyciągnęłam zza paska broń i powoli wycelowałam nią w Roberta. Zmarszczył czoło, ale nie wyglądał na przestraszonego, czy zdziwionego. W gruncie rzeczy odniosłam wrażenie, że właśnie takiego końca się spodziewał.
– Czyli jednak oko za oko – stwierdził cicho.
– To jest najbardziej sprawiedliwe – rzekłam.
– Masz rację, Lotte. Ale pozwól, że najpierw ci wszystko opowiem. A potem zrobisz co do ciebie należy.
Zawahałam się. Mogłam wysłuchać mojego wychowawcy, poznać całą jego historię, ale jeżeli się zgodzę mogę się rozmyślić. Musiałam zdecydować, czy poczucie sprawiedliwości jest równie silne co moja ciekawość. Patrzyłam na twarz ukochanego, bijąc się z własnymi myślami, a mój mózg nieco już poirytowany zaistniałą sytuacją, przewrócił teatralnie oczami. Postanowiłam zaryzykować.
– W porządku – odezwałam się po chwili. – Opowiadaj.
Robert uśmiechnął się delikatnie.
– To będzie długa historia, słońce. Może lepiej usiądźmy.

Kategoria: Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz