InfernalTear przedstawia Rozdział 2.2
– Przepraszam. – Pociągnęła nosem, otarła mokre oczy i odsunęła się na tyle, aby móc spojrzeć na twarz strażnika. – Nie chciałam narobić ci problemów. – Spuściła wzrok, spoglądając na swoje poranione kolana. Krew zakrzepła, pozostawiając na skórze brunatne strupy. – Powiem ciotce, że to wszystko moja...
– Głupia – mruknął. Widząc, że usilnie powstrzymuje kolejną falę płaczu, przysunął ją do siebie tak, by ponownie wtuliła twarz w jego tors. – W tej chwili powinnaś martwić się o siebie. Ja sobie poradzę.
– A co, jak zobaczą mnie w takim stanie? – zapytała cicho, obracając głowę. Przylgnęła policzkiem do klatki piersiowej Sirotha, wsłuchując się w miarowe bicie serca.
– Zajmę się twoimi ranami, zanim wrócimy – odpowiedział. Zdziwiła się, czując ciepłą dłoń delikatnie głaszczącą ją po włosach. Zamknęła powieki, delektując się tym niespotykanym, przyjemnym gestem; być może pierwszym i ostatnim.
Kategoria: Zbiór opowiadań, Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz