[1918] Nowy blog: Deep in Fantasy

1 | Skomentuj
Autor: A.E. Black

Tytuł: Deep in Fantasy

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Zbiór opowiadań utrzymany w tematyce fantasy. Chcesz poczuć dreszczyk strachu? Zapraszam na horrory i thrillery. Chcesz zagłębić się w nieznany nikomu fantastyczny świat? Zajrzyj do Kalitorii i poznaj przygody smoczego rodzeństwa. Pragniesz przeżyć zagładę świata? W takim razie kategoria sci-fi jest dla Ciebie. Blog dopiero startuje. Więcej opowiadań pojawi się w swoim czasie.

[209] Recenzja: Chmura – Claudia Pietschmann

0 | Skomentuj

„Dociera do mnie, że niezależnie od tego, gdzie jestem i dokąd idę, Paul zawsze znajdzie się tam przede mną”, czyli jak nowoczesne technologie mogą zniszczyć życie.


Chmura to pozycja dla młodzieży, ale podejmująca ważny temat – bezpieczeństwo w sieci. Wydawnictwo Media Rodzina, aby promować tę książkę, postanowiło stworzyć nietypową akcję. W dniu premiery książki otrzymałam dość tajemniczy SMS z informacją, abym zajrzała na pocztę mailową. Myślę sobie „okej, zobaczę, o co chodzi”. Na poczcie znajdowała się mail, który został wysłany z niezidentyfikowanego adresu. Od razu zapaliła mi się czerwona lampka w głowie. Spam? Wirus? Ale potem przypominałam sobie o książce Pietschmann. Otwieram maila i odpisuję na niego, wiedząc już, o co może chodzić. Po kilku wiadomościach otrzymałam informację, aby oczekiwać w swojej skrzynce pocztowej na przesyłkę i tak tym sposobem otrzymałam Chmurę autorska Claudii Pietschmann.


Paraliżująco realistyczny, porywający thriller dla młodzieży. Emma chyba się zakochała. Nikt nie rozumie jej tak dobrze, jak poznany online Paul. Choć jeszcze nigdy nie spotkali się w realu, w sieci dzielą się najskrytszymi tajemnicami. Chłopak ma dla dziewczyny mnóstwo niespodzianek, które jest w stanie urzeczywistnić jednym kliknięciem. Problem w tym, że każda najmniejsza przysługa zaczyna niebezpiecznie przypominać osaczanie dziewczyny... Czy dla Paula Emma jest jedynym oknem na świat? Dlaczego chłopak nie chce się z nią spotkać? Co przed nią ukrywa?


Książka przekonała mnie do siebie nowoczesnymi technologiami, którymi na co dzień się interesuję, a po ciekawej akcji promocyjnej nie mogłam się doczekać lektury. Twitter, Facebook, Instagram – w dobie Internetu nic nie wydaje się niemożliwe. Jednak Internet niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Mam wrażenie, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Ludzie bezmyślnie dodają informacje o sobie, zdjęcia i przemyślenia, które już na zawsze zostaną w sieci. Przeraża mnie, to gdy widzę, jak publikują zdjęcia np. ze swoich wakacji z rodziną z geofiltrami. Tym samym dają wskazówkę dla włamywaczy: „Chodź, nie ma mnie w domu!”. A potem wielkie zaskoczenie. Publikują każde wydarzenie ze swojego życia, nieświadomi tego ile informacji o sobie udostępniają.


W dobie Facebooka, Twittera i Instagrama możemy dowiedzieć się wszystkiego o ludziach, których nawet nie znamy. Ich upodobania, zainteresowania, grono znajomych. Uważam, że społeczeństwo albo nie wie, albo ignoruje bezpieczeństwo w sieci. Myślę, że jest to problem edukacji. Na informatyce w szkole zapewne kiedyś słyszałeś o zagrożenia płynących z Internetu, ale czy przykuwałeś do tego większą uwagę? Powinno mówić się o tym więcej i częściej! Następnym razem zastanów się dwa razy, zanim coś umieścisz na Facebooku, jakie zdjęcia dodasz na Instagram czy jakiego tweeta wyślesz.


Chmura to opowieść o naiwności nastolatków. Emma poznaje nieznajomego i już po kilku wiadomościach opowiada mu o sobie. Dziewczyna ujawnia nawet, jak wygląda jej dom albo droga do szkoły. Nieznajomy wie o niej wszystko, ponieważ dziewczyna w tak lekceważący sposób opowiada mu o swoim życiu. To jest przerażające!

Chmura może być dobrym kompendium wiedzy, ukazującym co czyha na nas w Internecie. Może jej lektura uświadomi nastolatków (ale nie tylko... przecież dorośli robią to samo!) o niebezpieczeństwach i skutkach naiwności.

Akcja tutaj nawet na moment nie zwalnia. Trzyma w napięciu od początku do ostatniej strony. Po drodze czyhają na nas zaskakujące momenty i zwroty akcji. Tym, co mnie zdziwiło to brak reakcji rodziców czy przyjaciół Emmy, gdy ta opowiada im o swoim internetowym przyjacielu. Pozostają obojętni, a nawet (w przypadku przyjaciółki) zachęcają do dalszych kontaktów. Czy tylko ja tutaj widzę potencjalne zagrożenia? Ci bohaterowie są tacy nijacy i tworzą jedynie tło.


Ciężko mi pisać coś więcej o fabule, ponieważ nie chcę za wiele zdradzać i odbierać Wam przyjemności z czytania. Z każdą kolejną stroną książka nam dostarcza coraz więcej emocji. Wątek Paula jest dosyć mroczny i intrygujący. To była naprawdę dobra lektura, idealna dla młodzieży, ale nie tylko.



Ilość stron: 398
Wydawnictwo: Media Rodzina


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Media Rodzina ;)


Zajrzycie na mój profil na Instagramie, a także na Instagram Media Rodzina

[2786] Nowy post: Po prostu Gaara

0 | Skomentuj

Sayuri Shirai przedstawia Sachiko czy Sayuri? — Rozdział 2

— Pochodzimy z potężnego rodu o wielowiekowej tradycji. Rozumiemy, że maluczkim może nie mieścić się to w głowie, ale musimy mówić o sobie z odpowiednim szacunkiem, żebyśmy nie uraziły dumy i honoru naszych szacownych przodków.
Temari miała ochotę wyrwać sobie włosy z głowy i wepchnąć je tej małej do gardła. Byleby się zamknęła. Jak można tak mówić? Ile ona w ogóle miała lat?
— Myślisz, że przodkowie przejmują się jakąś małą dziewczynką?! I co byłoby złego w tym, gdybyś powiedziała: chcę, zrobiłam?! Tak się przodkowie zdenerwują, że cię przeklną czy co...

Kategoria: Fanfiction, Naruto, Zbiory Opowiadań

[1917] Nowy blog: Dramione Mission Impossible

0 | Skomentuj
Autor: Cara Becker

Tytuł: Dramione Mission Impossible

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Hermiona Granger nie może już dłużej znieść wyśmiewania przez Draco Malfoya, postanawia więc mu się odpłacić.
Draco Malfoy jest znudzony, żeby umilić sobie życie, postanawia dręczyć pewna Gryfonkę, która po raz pierwszy nie pozostaje mu dłużna.
Rozpoczyna się nieszablonowa gra. Po jednej stronie lew, po drugiej wąż...

[208] Recenzja: Marsz w mrok – Miłosz Fryzeł

1 | Skomentuj
„Być może na przestrzeni lat było kilku, którym wydawało się, że zrozumieli jego serce, ale przecież byli to ci sami, którzy poznali jego modlitwę. Nie. Do tej pory nikt go nie znał. Dopiero mieli go poznać. Już za chwilę”, czyli zaskakująco dobry debiut polskiego pisarza.

W przypadku debiutów zawsze towarzyszy mi pewien niepokój. Wiadomo, autor dopiero próbuje swoich sił, więc może to nie być coś dobrego. Kiedyś unikałam polskich autorów, ale teraz sięgam po ich dzieła równie ochoczo co po zagranicznych autorów. Miłosz Fryzeł swoim debiutem udowodnił, że polski kryminał nadal jest na dobrym poziomie.

Cięcie było jedno, precyzyjne. Zwłoki kobiety znalazł o świcie przypadkowy przechodzień. Podkomisarz Daniel Delner oraz jego partnerka, sierżant sztabowa Julia Samarska rozpoczynają śledztwo, na którego przebieg mogą mieć wpływ ich trudne sytuacje życiowe. On tkwi w długoletnim romansie, który coraz bardziej zagraża jego małżeństwu, a ona popada w paranoję związaną z tajemnicą sprzed lat. Choć bardzo szybko aresztują mordercę, to po kolejnych przesłuchaniach sprawa komplikuje się bardziej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Każda uzyskana od podejrzanego odpowiedź prowadzi do nowych pytań. Policjanci rozpoczynają rozgrywkę z przebiegłym osobnikiem, nie zdając sobie sprawy, w jak trudnej sytuacji się znaleźli ani jak wiele poświęceń będzie od nich wymagać ta sprawa. Pozornie proste dochodzenie przeradza się w poszukiwanie zaginionej kobiety, sprawę całej serii brutalnych zabójstw oraz próbę odkupienia win przez ludzi, którzy popełnili zbyt wiele błędów.
Marsz w mrok to kryminał, którego akcja osadzona jest we współczesnym Wrocławiu. Wraz z Danielem i Julią oraz policjantami będziemy tropić mordercę. Autor doskonale opisał klimat Wrocławia i zabrał nas w ciemne uliczki. Oprócz głównej sprawy mamy także wątki obyczajowe, które ukazują, że policjant to normalny człowiek mający swoje problemy.

Podobało mi się to, że autor do samego końca nie zdradza zbyt wielu szczegółów, co potęguje zaciekawienie i jednocześnie nie możesz się doczekać, aż dowiesz się, o co chodzi. Dlatego książkę czyta się błyskawicznie, a każdą kolejną stronę przekręca się z coraz większym zapałem. Mnóstwo intryg, kłamstw i niedomówień. Napięcie rośnie z każdą kolejną kartką i towarzyszy nam do końca lektury. Dostałam kawał dobrej roboty i mam nadzieję, że wkrótce autor wyda kolejne tak dobre książki. Fantastycznie napisana, pełna mrocznych momentów historia sprawia, że nie nudzisz się nawet przez chwilę.


Miłosz Fryzeł utwierdził mnie w przekonaniu, że warto sięgać po polskich autorów oraz dać im szansę. Skoro Marsz w mrok jest tak dobry, to jakie będą kolejne części? Oby równie dobre, a nawet lepsze. Autor wysoko zawiesił poprzeczkę. Czekam na kolejne tomy.



Ilość stron: 311
Wydawnictwo: Bukowy Las

Dziękuję za możliwość przeczytania tej książki wydawnictwu Bukowy Las ;)


Zajrzyjcie na mój Instagram oraz Instagram Bukowy Las.

[207] Recenzja: Witchborn. Córka czarownicy – Nicholas Bowling

0 | Skomentuj
„Za brak porządku zawsze trzeba kogoś obwinić, a czarownice są doskonałym kozłem ofiarnym”, czyli XVI-wieczne zmagania.

Witchborn Córka czarownicy przyciąga do siebie swoją zjawiskową okładką. Jestem sroką okładkowa, więc ta książka od razu rzuciła mi się w oczy. Czy w środku jest równie dobrze co na zewnątrz?


Anglia, rok 1577. Elżbieta I Tudor wtrąca do więzienia spiskującą Marię I Stuart, a matka Alicji zostaje spalona na stosie za czary. Dziewczynie udaje się uciec z więzienia i choć zabija łowcę czarownic, to tak naprawdę jest to dopiero początek pogoni… Kiedy Alicja odkrywa, że jest zdolna do czarnej magii, zaczynają się nią interesować potężne siły polityczne. Tylko dlaczego jest dla nich aż tak ważna? Wkrótce dziewczyna zostanie wrzucona w sam środek sekretnej politycznej walki pomiędzy królowymi, a los całej Anglii spocznie na jej barkach.



Nicholas Bowling przenosi nas do XVI-wiecznej Anglii, kiedy to wszelkie odchylenia od normy są srogo karane. Magia, czarownice i Londyn nadają niezwykły klimat opowiadanej historii. Autor zamieszcza mapę Londynu, dzięki której nie pogubimy się w przygodach głównej bohaterki. Bowling połączył fakty historyczne z wymyśloną przez siebie historią. Autor podkreśla, że taka historia mogłaby się wydarzyć w tamtych czasach.


Bowling wykreował ciekawych bohaterów, którym kibicuje się do końca. Idealnie też oddał klimat XVI-wiecznego Londynu – brudny i śmierdzący. Całe tło historyczne też idzie na plus. Postacie takie jak Elżbieta I czy też Maria Stuart dodają autentyczności tej historii.

Zabrakło mi „tego czegoś”. Lektura nie wywołała u mnie większych emocji. Momentami nudziła. Nie wiem, czy to ze względu na okres, w którym rozgrywa się akcja czy też może sam pomysł na fabułę. Witchborn Córka czarownicy to mix gatunkowy – od horroru poprzez romans, thriller, przygodówkę, a kończąc na powieści historycznej. Mam nadzieję, że kolejne tomy bardziej mi się spodobają.





Ilość stron: 344
Wydawnictwo: Zielona Sowa





Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa ;)



[206] Recenzja: Upiory spacerują nad Wartą – Ryszard Ćwirlej

0 | Skomentuj

„– Mamy nad Wartą niezły pasztet. – W dupie mam wszystkie pasztety, dopiero co się położyłem. [...] – Jasne, rozumiem. Też mi się chce spać. Ale żeby pomóc ci w podjęciu jedynej właściwej decyzji, powiem ci, że ten pasztet nie ma głowy. – Co? Jasna dupa.... Jak nie ma głowy? Ryby zeżarły? – Coś ty. Świeżak znaczy świeżynka z obciętym łbem. – Fajnie” czyli powrót do czasów nieudolności policji i pijaństwa.


Upiory spacerują nad Wartą nie jest moim pierwszym spotkaniem z autorem. Na początku tego roku przeczytałam Pójdę twoim śladem, książka ta jednak należy do innego cyklu niż Upiory. Ryszard Ćwirlej nazywany jest mistrzem neomilicyjnych kryminałów.

Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca? Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce pełne roboty. Milicjanci dochodzą do wniosku, że inspiracją dla okrutnej zbrodni mogły być brutalne horrory sprowadzane ze zgniłych krajów kapitalistycznych. Inwigilacja środowiska wielbicieli filmów na kasetach video nie będzie łatwa, a władze oczekują szybkich rezultatów.

Nie nazwałabym tej książki kryminałem. Więcej tutaj obyczajówki ukazującej życie w PRL-u niż samej zbrodni. Sprawa jest traktowana po macoszemu, a nieudolność milicji jest wyraźnie ukazana. PRL znam jedynie z lekcji historii i z opowieści rodziny, dlatego książka Ćwirleja była ciekawym sposobem na uzyskanie wiedzy.

Mam wrażenie, że całe życie toczy się wokół alkoholu. Tutaj wszyscy piją, a jak nie piją to myślą o tym, jak się napić. Zastanawia mnie to, jak oni w ogóle mogli funkcjonować, będąc ciągle pod wpływem alkoholu. Wódka leje się hektolitrami przez całą historię. 


Język oddaje klimat minionych lat. Ćwirlej używa gwary wielkopolskiej, która przysporzyła mi w niektórych miejscach problemów (ale w końcu, od czego jest Google). Autor genialnie odwzorował klimat tamtych czasów. Widać, że zrobił research i nie plecie głupot tylko trzyma się historii. Z tego względu powieść przypadnie fanom książek historycznych i mówiących o PRL-u.


Ilość stron: 479
Wydawnictwo: MUZA



Dziękuję za możliwość przeczytania tej książki wydawnictwu MUZA ;)


Zapraszam na mój Instagram oraz Instagram MUZA.

[2785] Nowy post: Saiyan Princess

0 | Skomentuj

Killall przedstawia 43. Cienie

[...] Niespodziewanie otoczyła mnie ciemność. Jakby zgasły wszystkie światła, jakby moja złocista aura zniknęła bez śladu, a przecież wciąż rozpierała mnie energia. W tej nicości poczułam zbliżającą się KI. Była silna i rosła ona z sekundy na sekundę, a jednak jej nie bałam się. Nie była wroga, nie była nawet zła. Ot czysta, przejrzysta niczym łza. To była kryształowa moc. Poczułam ją niespodziewanie przed twarzą, jednak nie zadała mi ciosu. Jedynie musnęła moje zesztywniałe ciało. Zobaczyłam obraz przed oczyma jakbym je dopiero co otworzyła, a przecież ich nie zamykałam. [...]

Kategoria: FanFiction / Manga&Anime / Dragon Ball

[2784] Nowy post: Dialog

0 | Skomentuj

Nazwa Utajniona przedstawia Poprawiam aluminiową czapeczkę i lecę szukać kosmitów!

Na początku musimy ustalić jedną rzecz — wszyscy jesteśmy osobami wierzącymi. Nie mam na myśli religii, choć później do tego przejdę, ale na tym etapie nie ma to nic wspólnego z duchowością. Musicie zrozumieć, że nie jest to teza, tylko nieuświadomiony fakt. Zaczęło boleć? Czujecie dyskomfort po tych słowach? To dopiero początek!

Kategoria: Refleksje

[1916] Nowy blog: Harry Potter i Powstanie Śmierciożerców

0 | Skomentuj
Autor: LadyHill

Tytuł: Harry Potter i Powstanie Śmierciożerców

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Draco Malfoy zostaje porwany, a jedyną osobą, która może go odnaleźć jest sam Harry Potter. Jak się jednak okazuje, to dopiero początek prawdziwych problemów, bowiem gdy powstaną Śmierciożercy, oblicze wojny raz jeszcze zatrzęsie czarodziejskim światem.
Kto odniesie zwycięstwo w tej bitwie? Komu przyjdzie zginąć, a komu żyć? A przede wszystkim, czy dwaj wrogowie potrafią stanąć ramię w ramię przeciwko najgorszemu złu?
W tej grze nic nie jest wiadome. A miłość ma przebrzydłe oblicze — atakuje wtedy, kiedy najmniej się spodziewamy.
© Mrs Black | WS X X X