[978] Recenzja: True Beauty tom 12 & 13 – Yaongyi

0 | Skomentuj

„Wierzyłem, że już nic gorszego nie może mnie spotkać”, czyli rozterki w najnowszych tomach True Beauty.


Wydawnictwo Jaguar powraca z serią komiksów, która podbiła serca milionom czytelników. Chodzi oczywiście o True Beauty, historię stworzoną przez Yaongyi i zekranizowaną jako k-dramę o tym samym tytule. Pewnie niektórzy z Was kojarzą, a dla tych, co kompletnie nie wiedzą, o co chodzi — może przykuje waszą uwagę.


Suho jest pewny swoich uczuć do Jugyeong. Tym razem nie zamierza się cofać. Problem w tym, że serce Jugyeong wciąż nie potrafi uciszyć wspomnień o Seojunie… A przeszłość, nawet ta najpiękniejsza, potrafi boleć najbardziej.

Rozdarta między dawną miłością a odradzającym się uczuciem, Jugyeong staje przed pytaniem, którego nie da się dłużej unikać: czy naprawdę nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? A może niektóre historie zasługują na drugą szansę?

Jakby tego było mało, dziewczyna zaczyna dostrzegać, że z Sujin dzieje się coś niepokojącego. Zaniepokojona, postanawia wyciągnąć do niej rękę. Gdy Sujin wreszcie zdradza swój sekret, rusza lawina wydarzeń, których nikt się nie spodziewał.

Jugyeong przez długi czas żyła w niepewności, rozdarta między przeszłością a tym, co dopiero może się wydarzyć. Teraz jednak zaczyna rozumieć, kto jest naprawdę bliski jej sercu, a komu może ofiarować jedynie przyjaźń. Zanim jednak zdąży uporządkować własne emocje, los stawia przed nią kolejne wyzwanie.

Gdy przypadkiem odkrywa, że narzeczony jej bliskiej koleżanki nie jest wobec niej uczciwy, Jugyeong zaczyna coraz bardziej wątpić w istnienie prawdziwej, szczerej miłości.

Jednocześnie dziewczyna zmaga się z własnymi rozterkami dotyczącymi przyszłości. Ma wrażenie, że wszyscy wokół niej spełniają swoje marzenia, podczas gdy ona wciąż stoi w miejscu. Jednak pewnego dnia wpada na pomysł, który może całkowicie odmienić jej życie i otworzyć przed nią zupełnie nową drogę.


To już 12 i 13 tom z tej serii, której czytanie rozpoczęłam ponad rok temu (przy okazji premiery pierwszego tomu). Wielokrotnie podkreślam, że jestem wielką fanką literatury azjatyckiej i zawsze chętnie po nią sięgam, więc nie mogłam sobie odpuścić kolejnych epizodów. Jeśli nie czytaliście od początku, to raczej bez sensu jest sięgać po tę historię. Ta seria jest pełna emocji: od radości do smutku, poprzez wzruszenie i śmiech. Z pozoru może się wydawać, że jest to głupiutka i banalna historia, ale ona kryje w sobie coś więcej. Postacie zmagają się z autentycznymi problemami, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamiać. Autorka nie boi się podejmować trudnych tematów, w tym także tych coraz mroczniejszych. Ukazuje ciemną stronę popularności i mediów społecznościowych — możemy zobaczyć, jak ciężkie jest życie idoli w Korei. Ponownie pojawia się także problem stalkingu. Nie jest to tak do końca cukierkowa opowieść.


Nasza główna bohaterka miota się pomiędzy Suho, a Seojunem. W tomie 12 powraca Sujin przyjaciółka, której życie na co dzień może wydawać się idealne. Ale im bardziej ją poznajemy, tym dostrzegamy coraz więcej mroku — spotkało ją wiele złego i nie do końca potrafi sobie z tym poradzić. Jej wątek jest dosyć spory i cieszę się, że Yaongyi nie skupia się wyłącznie na głównych bohaterach, ale stara się również rozwijać poboczne kwestie. W 13 tomie Jugyeong powoli zaczyna rozumieć swoje uczucia, ale na drodze spotyka kolejne przeszkody. W tym tomie pojawia się wątek zdrady, co daje do myślenia w kwestii prawdziwej miłości. Świetnie jest oddany także wątek tego, w jaki sposób czuje się nasza główna bohaterka — która czuje, że każdy do czegoś dąży, ma jakiś cel, coś mu się udaje — a ona sama ma wrażenie jakby stała w miejscu. Myślę, że wielu z nas może się utożsamić z Jugyeong.


Te komiksy potrafią zainteresować, a z każdym kolejnym tomem robią się dojrzalsze. Bohaterowie się zmieniają, zmagają się z różnymi problemami i starają się po prostu znaleźć swoje miejsce w świecie. Z niecierpliwością czekam na kolejne epizody.


Ilość stron (tom 12): 320


Ilość stron (tom 13): 287

Wydawnictwo: Jaguar


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Jaguar ;)




Zajrzycie na mój profil na Instagramie oraz na profil Wydawnictwa Jaguar :)









[977] Recenzja: Zabójcza chmura. Młody Sherlock Holmes – Andrew Lane

0 | Skomentuj

"Kiedy wszystkie inne rozwiązania są niemożliwe, skorzystaj z tego, które zostało jakkolwiek nieprawdopodobne by się wydawało", czyli Sherlock Holmes na nowo.


Czytałam tę książkę kilkanaście lat temu, ale pamiętam, że nie dokończyłam jej i już właściwie nie pamiętam dokładnie, o czym ona była. Jako wierna fanka Sherlocka Holmesa (zarówno książek, filmów, jak i serialu), nie mogłam sobie odpuścić tej książki. Przy okazji nowego serialu Amazon Prime Video o tym bohaterze, który powstał na postawie tej książki, postanowiłam ponownie dać jej szansę.


Sherlock Holmes ma zaledwie czternaście lat i daleko mu jeszcze do legendy, którą kiedyś się stanie. Los jednak nie zamierza czekać. W lesie nieopodal posiadłości jego stryjostwa odnalezione zostają zwłoki, a trop szybko prowadzi do wpływowego barona. Śledztwo wciąga młodego Holmesa coraz głębiej, aż do mrocznych londyńskich doków, gdzie czai się ponura tajemnica zdolna przerazić nawet najbardziej bystre umysły.

Jak zachować chłodną logikę, gdy wokół mnożą się zagadki, a tuż obok pojawia się piękna, rudowłosa Virginia, skutecznie rozpraszająca uwagę?


Postać Sherlocka Holmesa, genialnego detektywa, jest wielokrotnie adaptowana. Pojawia się w filmach czy też serialach. Tworzy się bohaterów na jego wzór. Sherlock Andrew Lane'a to czternastolatek, który wyjeżdża na wakacje do stryjostwa. Wkrótce potem w lesie znajduje ciało człowieka i tak rozpoczyna się jego przygoda ze śledztwem, które wciąga do mrocznych londyńskich doków. Powoli odkrywa tajemnice dedukcji, z której później tak sławny. To ciekawy sposób na pokazanie tego bohatera od najmłodszych lat. Jest to jak powiew świeżości.


Andrew Lane ma lekki styl, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie. Akcja jest dynamiczna, nie ma czasu na nudę. Ciągle coś się dzieje — po drodze Sherlock toczy sporo walk. Autorowi udało się oddać klimat epoki, tworząc coś, co inspirowane jest prozą Arthura Conana Doyle'a, a jednocześnie nie jest to kopia oryginału. Stara się sam coś wnieść w tę postać. Dać coś od siebie. Zabójcza chmura to lektura nie tylko dla młodzieży, fani tego genialnego detektywa znajdą tutaj coś dla siebie (niektórzy pewnie wyłapią pewne smaczki z późniejszych spraw Sherlocka). Książka wciąga od pierwszych stron, a napięcie budowane stopniowo towarzyszy nam do samego końca. Ta seria zawiera kilka książek i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się je nadrobić.


Ilość stron: 303

Wydawnictwo: Replika


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Replika ;)

Zajrzyjcie na mój profil na Instagramie oraz na Instagram Wydawnictwa Replika :)




[976] Recenzja: Czarownica wszechwieku – Karolina Barbrich

0 | Skomentuj

„Chciała go zabić, odebrać mu życie za to, że spróbował poświęcić dla niej swoje własne”, czyli nowa magia w Trylogii Bezpamięci.


Czarownica wszechwieku to drugi tom trylogii Bezpamięć autorstwa Karoliny Barbrich. Sięgnęłam po nią od razu po przeczytaniu Prostego sposobu na bezpamięć. Bardzo podobają mi się okładki tej trylogii — przyciągają wzrok.


Magowie nie toczą wojen... Dlaczego w takim razie dla magii gotowi są zabić?

Aurora, Azel, Ezra i Oliver usiłują uchronić się przed depczącymi im po piętach magami z kowenu Półksiężyc i postawioną na nogi policją Zjednoczonego Królestwa. Jednocześnie w trakcie swej wędrówki będą się zmagać z tym, co tkwi w nich samych... Jak zachowa się nowy typ groźnej, nieznanej magii? Co byliby gotowi oddać, by zyskać moc? A z drugiej strony – jak daleko można się posunąć, poświęcając swoje dobro dla przyjaciół? Droga z Newbridge przez angielskie miasteczka i metropolie staje się też podróżą w głąb siebie.



Pierwszy tom był wprowadzeniem do magicznego świata i mimo że fabuła nie była zbyt dynamiczna, to zakończenie sprawiło, że od razu sięgnęłam po drugi tom. Jednak tutaj również akcja nie pędzi, co nieco ostudziło moje oczekiwania. Opisy nadal są dosyć rozbudowane i momentami spowalniają jeszcze bardziej fabułę. W tej części towarzyszymy znanym nam bohaterom w podróży, ucieczce przed magami z konwenu Półksiężyc. Widać rozwój tych postaci — obserwujemy, jak dorastają i w jaki sposób podejmują decyzje, które nie zawsze są tymi dobrymi. Autorka w tym tomie nadal rozbudowuje swój magiczny świat i dostajemy kilka nowości. W powieści pojawiają się wątki przemocy domowej, zabijania oraz sceny ataków paniki.


W Czarownicy wszechwieku to podobnie, jak w Prostym sposobie na bezpamięć, najlepszym momentem książki jest jej zakończenie. Lubię, jak historia kończy się cliffhangerem — wtedy zachęca mnie do sięgnięcia po kolejny tom. Szkoda jednak, że ta akcja przyśpiesza dopiero na koniec, bo myślę, że powieść wiele by zyskała, gdyby była bardziej dynamiczna. W tej części pojawia się również wątek romantyczny (spodziewałam się, że się pojawi). Powieść nie jest długa, ale są momenty, kiedy to strasznie mi się dłużyła. Styl nadal jest przyjemny i widać, że autorka rozwija się pisarsko. Mam u siebie ostatni tom trylogii i liczę, że tam akcja ruszy od samego początku.



Ilość stron: 334

Wydawnictwo: Uroboros



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Uroboros ;)











[975] Recenzja: Arachnia – Remigiusz Mróz

0 | Skomentuj

 „Gdyby wszyscy psychopaci w tym kraju nosili czerwone ubrania, Polska z lotu ptaka wyglądałaby jak pole maków”, czyli Langer po raz czwarty.


Arachnia to już czwarty tom serii z Langerem, postacią, która ciekawi wiernych fanów Joanny Chyłki. Ta seria to spin-off serii z Chyłką, którą na pewno wielu kojarzy (jak nie z książek to z serialu). Jest to jeden z bohaterów, którzy uprzykrzają życie naszej genialnej prawniczce.


Kolejna odsłona serii z Piotrem Langerem, w której brutalna zbrodnia spotyka się z prawniczą rozgrywką na najwyższym poziomie. Tym razem Warszawą wstrząsa seria makabrycznych morderstw – ciała ofiar zostają wystawione w przestrzeni publicznej, a ich charakter wskazuje na wyjątkowo bezwzględnego i metodycznego sprawcę.

Śledztwo prowadzi Karolina Siarkowska, która równolegle próbuje doprowadzić do ostatecznego skazania Piotra Langera. Sytuacja komplikuje się, gdy w jego obronie staje Joanna Chyłka – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w uniwersum Mroza. Starcie dwóch silnych kobiet oraz napięcie między śledztwem a salą sądową stają się osią fabuły.

To kryminał, który łączy dynamiczną akcję z mrocznym klimatem i charakterystycznymi dla autora zwrotami fabularnymi. Czytelnicy sięgający po wcześniejsze tomy serii mogą spodziewać się szybkiego tempa, brutalnych scen i historii opartej na konfrontacji inteligentnych, bezkompromisowych bohaterów. „Arachnia” wpisuje się w popularny nurt polskich thrillerów, które łączą wątki śledcze z psychologiczną analizą postaci, oferując jednocześnie rozrywkę i napięcie na poziomie serialowych produkcji kryminalnych.


Piotr Langer złapany przez Ninę Pokorę oczekuje na proces, który może pozbawić go wolności na zawsze. Jednak bronić będzie go nie kto inny jak Joanna Chyłka. W tym tomie jest naprawdę dużo Chyłki — nie spodziewałam się, że pojawi się tutaj tak wiele wątków z nią. Z kolejnej strony mamy duet Karoliny Siarkowskiej oraz Olgierda Paderborna, którzy prowadzą śledztwo bestialskiego zabójstwa. Morderca dostarczył pożywienie jadowitym pająkom w postaci naszej ofiary. Wkrótce okazuje się, że to Langer może posiadać odpowiedzi, których potrzebują śledczy. Psychopatyczna natura tego bohatera jeszcze nie raz nas zaskoczy.



Arachnia to książka mroczna i brutalna, nie dla czytelników o słabych nerwach. Należy mieć na uwadze, że pojawia się tutaj wiele opisów przemocy zarówno tej fizycznej, jak i psychicznej. Ból i cierpienie aż wylewa się ze stron tej powieści. To naprawdę mocna pozycja, która odkrywa najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Nie przepadam za pająkami, dlatego momentami ciężko mi było o nich czytać, więc jeśli macie fobie to uważajcie podczas lektury. Jest to chyba jedna z mroczniejszych pozycji od Remigiusza Mroza.



Od pierwszych stron potrafi wciągnąć czytelnika w ten nieprzewidywany świat psychopatów. Jak to u Mroza – znajduje się tutaj także wiele zwrotów akcji. Cała intryga jest dobrze przedstawiona, a sama opowieść jest zwięźle napisana. Spora ilość dialogów pcha akcję do przodu. Myślę, że najlepiej zapoznać się z poprzednimi tomami tej historii przed sięgnięciem po czwartą część (a najlepiej również z serią z Chyłką), by mieć większy pogląd na charaktery naszych bohaterów.


Ilość stron: 432

Wydawnictwo: Czwarta Strona



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona :) 





© Mrs Black | WS X X X