[994] Recenzja: Ego – Marcel Moss

0 | Skomentuj

 „Na tym świecie źli ludzie nie zawsze dostają taką karę, na jaką zasługują”, czyli makabryczne zbrodnie seryjnego mordercy.


Marcel Moss to autor, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Ma na swoim koncie kilkanaście książek kryminalnych. Dawno już nic nie czytałam tego autora, dlatego postanowiłam się skusić na Ego, która stanowi drugi tom z cyklu Błażej Heller i Malwina Zygart. Nie czytałam pierwszego tomu, ale opis drugiego na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam dać mu szansę.


Bolesławcem wstrząsa brutalne morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w odludnym miejscu. Szczególną uwagę zwraca wyryta na jej ciele litera „R” – taka sama, jaką przed laty pozostawiał na swoich ofiarach Roland Zydar, zwany Raptorem.

Choć od dekady przebywa za kratami, komisarz Błażej Heller i jego partnerka, Malwina Zygart, podejrzewają, że może mieć z tą zbrodnią coś wspólnego. Postanawiają więc się z nim skonfrontować. Nie wiedzą jednak, że Raptor tylko na to czeka.

Wkrótce przestępca wciąga ich w psychologiczną grę, która okazuje się szczególnie niebezpieczna dla Malwiny – jego biologicznej córki. Kobieta, która wstąpiła do policji, by zerwać z trudną przeszłością, znów musi stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, od którego przez całe życie próbowała się odciąć.

Tymczasem w mieście zostają odnalezione kolejne zmasakrowane zwłoki. Walcząc z czasem, Błażej i Malwina próbują ustalić, czy Raptor naprawdę działa zza krat, czy może ktoś uwierzył, że jest w stanie mu dorównać. A może nawet go prześcignąć.


Autor zabiera nas do Bolesławca, gdzie zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. Na jej ciele została wyryta litera „R”, którą niegdyś pozostawiał na swoich ofiarach Roland Zydar. Ten od lat pozostaje w więzieniu, ale czy na pewno można wykluczyć go z grona podejrzanych? Marcel Moss serwuje nam nie tylko zagadkę kryminalną — mamy tutaj także pełen wachlarz traumach i demonach z przeszłości. Nasza główna bohaterka Malwina Zygart jest córką seryjnego mordercy, która stara sobie poradzić z ranami z przeszłości. Teraz jednak one odżywają, kiedy to musi stawić mu czoło podczas śledztwa.


Autor umiejętnie manipuluje czytelnikiem i gdy już myślisz, że rozwiązałeś sprawę, on rzuca nowe tropy, które kompletnie zmieniają nasza przypuszczenia. Rzuca kłody pod nogi bohaterom, którzy naprawdę nie mają łatwo w życiu. Fabułę śledzimy z dwóch perspektyw — podglądamy, jak wygląda policyjne śledztwo i zaglądamy do umysłu mordercy. Napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną i pozostaje z nami do samego końca. Nie czytałam pierwszego tomu, ale na początku Ego zostało co nieco przypomniane, więc nie miałam większych trudność w zrozumieniu fabuły. Przed nami zapewne kolejny tom i myślę, że skuszę się na niego. Ego to ciekawy kryminał, który potrafi wciągnąć czytelnika. Jednocześnie mroczny klimat pochłania czytelnika i otula go złowieszczym uściskiem.


Ilość stron: 383

Wydawnictwo: FILIA


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu FILIA ;)






[993] Recenzja: Myśl jak Sherlock Holmes – Ransom Riggs

0 | Skomentuj

 „W pewnym sensie Sherlock Holmes był pierwszych miejskim superbohaterem”, czyli jak myśli genialny detektyw.


Ransoma Riggsa możecie kojarzyć z cyklu Pani Peregrine, który był dosyć popularny i nawet został zekranizowany. Teraz powraca jako autor książki o najsłynniejszym detektywie — Sherlocku Holmesie. Jako kolejna książka wydana przez Wydawnictwo W.A.B. w ramach cyklu z tym bohaterem zabiera nas w świat dedukcji i licznych zagadek.


Ten dodatek do klasycznej serii powieści i opowiadań o Sherlocku Holmesie zgłębia metodologię pracy mistrza w detektywistycznym fachu. Postać Holmesa stanowi wzór niejednokrotnie powielany w literaturze i na ekranie, a jego techniki i sztuczki po dziś dzień stanowią inspirację dla śledczych i profesjonalnych detektywów – a dzięki temu podręcznikowi i Ty możesz dołączyć do tego grona.


Z książki, którą trzymasz w rękach, dowiesz się:

- jak łamać szyfry

- jak analizować odciski palców

- jak przechytrzyć geniusza zbrodni

- jak rozpoznać oszustwo


Książka została podzielona na trzy części – Umiejętności detektywistyczne, Umiejętności umożliwiające przetrwanie, Umiejętności przydatne w życiu. W każdej z tych części autor opracowuje sposób pracy detektywa, ujawnia jego metody działania, odkrywa sekrety dedukcji i ukazuje, jak działa ten wielki umysł. Opowiada o sposobach komunikacji z ludźmi, które mogą się przydać w codziennym życiu. Widać, że autor jest zafascynowany tą postacią i stara się innych zarazić swoim entuzjastycznym podejściem do Holmesa.


Z tej książki dowiemy się jak łamać szyfry, przesłuchiwać podejrzanych, analizować odciski palców, a nawet jak sfałszować własną śmierć. Myślę, że to pozycja dla wszystkich wiernych fanów Sherlocka Holmesa oraz Johna Watsona. Zawiera wiele ciekawostek i smaczków, których może nie wyłapaliście, czytając powieści Arthura Conana Doyle'a. Myśl jak Sherlock Holmesa stanowi ciekawi dodatek i uzupełnienie do tej serii.


Ilość stron: 262

Wydawnictwo: W.A.B.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.  ;)

[992] Recenzja: Oddział D – Freida McFadden

0 | Skomentuj

„W końcu dopiero gdy poznasz kogoś naprawdę obłąkanego, możesz się przekonać, że jesteś całkiem zdrowy”, czyli noc na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego.


Wydawnictwo Czwarta Strona prezentuje nam kolejną powieść spod pióra Freidy McFadden, autorki, którą pewnie większość z Was kojarzy. Ostatnio jest jej pełno i nie tak dawno czytałam jej Lokatorkę. Teraz przyszedł czas by odkryć Oddział D.


Nocna zmiana to nie tylko praca. To walka o przetrwanie.

Amy od dawna obawiała się nocnego dyżuru na Oddziale D – szpitalnej jednostce całodobowej opieki psychiatrycznej. Istnieją bardzo konkretne powody, dla których nigdy nie chciała objąć tej obowiązkowej zmiany. Powody, o których nikt nigdy nie może się dowiedzieć.

Z upływem kolejnych godzin Amy nabiera przekonania, że w obrębie tych ściśle strzeżonych murów dzieje się coś strasznego. Gdy pacjenci i personel zaczynają znikać bez śladu, staje się jasne, że wszyscy na oddziale są w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Oddział D był dla Amy miejscem z najgorszych koszmarów.


Tym razem autorka postanowiła zaprosić nas na noc w... szpitale psychiatrycznym, gdzie poznamy kilka interesujących pacjentów. Nasza główna bohaterka Amy Brenner to studentka medycyny, która rozpoczyna pracę z chorymi. Nocny dyżur na zamkniętym oddziale psychiatrycznym jest jej prawdziwą próbą poradzenia sobie ze strachem i rozliczeniem z przeszłością. Oddział D jest dla niej znajomy — kiedyś to tu odwiedzała swoją przyjaciółkę. Historię poznajemy dwutorowo — przeszłość łączy się z teraźniejszością. Akcja powoli buduje napięcie, które odczuwalne jest do samego końca.


Sam schemat historii jest nam dobrze znany (jeśli czytaliście inne książki tej autorki to mniej więcej będziecie wiedzieć, jak całość będzie wyglądać). Krótkie rozdziały nadają dynamizmu fabule, a autorka lubi mieszać czytelnikom w głowach i wprowadzać wątki, które jedynie mają nas zmylić. Opowieść jest pełna tajemnic i niedopowiedzeń, które powoli będziemy odkrywać. Każdy z bohaterów ma coś do ukrycia. Pojawia się coraz więcej pytań, a liczne zwroty akcji nie pozwalają się nudzić. Liczne ofiary, szalone wizje i traumatyczne wspomnienia — Freida McFadden nie ma litości dla swoich bohaterów.


Sama fabuła wciąga i myślę, że można ją pochłonąć w jeden dłuższy wieczór. Nie jest pozbawiona wad, ale dostarczy Wam rozrywki. Thriller ten jest podobnych schematem do innych książek tej autorki (więc jeśli czytaliście coś od McFadden i Wam się podobało, to myślę, że i Oddział D przypadnie Wam do gustu).


Ilość stron: 339

Wydawnictwo: Czwarta Strona


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona :)


[991] Recenzja: Dobra Samarytanka – John Marrs

0 | Skomentuj

 „Nie odwracajcie się i nie róbcie kroku wstecz”, czyli makabryczny manipulator pomagający innym.


Opis tej książki zwiastował dobry thriller, a sam pomysł zrobienia z osoby, która miała pomagać, kogoś, kto skłania do złego, jest niezwykle ciekawy. John Marrs ma na swoim koncie już kilka książek. Jakiś czas temu czytałam jego autorstwa Zabiłaś mnie pierwsza. Widząc w zapowiedziach Dobrą Samarytankę, postanowiłam po raz kolejny się skusić.


Ludzie dzwoniący pod numer Ostatniego Przystanku potrzebują nadziei. Potrzebują zapewnienia, że mają po co żyć. Ale niektórzy z nich trafiają do Laury. Laura nie chce, żeby mieli nadzieję. Chce, żeby umarli.

Laura Morris nie miała łatwego życia. Teraz znajduje się u progu czterdziestki, niespokojna i rozgniewana, a ukojenie przynoszą jej jedynie rozmowy z ludźmi, którzy mają gorzej niż ona. I dobrze wie, jak utrzymać ten stan…

Ale teraz ktoś ją przejrzał – Ryan, którego świat rozpadł się, gdy jego ciężarna żona odebrała sobie życie, trzymając się za ręce z nieznajomym mężczyzną. Kim był ten człowiek i dlaczego zdecydowali się umrzeć razem?

Ryan jest bliski odkrycia mrocznej prawdy, ale nie ma pojęcia, do jakich desperackich czynów gotowa jest posunąć się Laura...


Ta książka uderza w czytelnika tym, jak łatwo można manipulować człowiekiem. Laura — nasza główna bohaterka jest postacią intrygującą i niebezpieczną. Jednocześnie strasznie mnie irytowała, ale sama akcja była na tyle ciekawa, że starałam się przymykać oko i czytałam dalej. Autor mąci w głowach, a każda kolejna strona rodzi nowe pytania, na które nie do końca chcemy poznać odpowiedź. Z drugiej strony mamy Ryana, który po śmierci żony, będzie dążył do odkrycia prawdy i zdemaskowania Laury. Napięcie rośnie z każdym kolejnym rozdziałem i sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie.


Dobra Samarytanka to opowieść szokująca, pełna tajemnic i jednocześnie niebezpiecznie fascynująca. Wciąga czytelnika w świat manipulacji, pełen moralnych dylematów. Pierwsza część książki może nie do końca zachęca, ale im dalej, tym dzieje się coraz więcej (więc warto się przemęczyć). Momentami akcja jest trochę zbyt rozwleczona, ale na szczęście możemy liczyć na liczne zwroty akcji. Zakończenie jednak nie przypadło mi do gustu i jest to największy dla mnie minus tej książki. Liczyłam na inne rozwiązanie. Dobra Samarytanka to dobry thriller psychologiczny, który ujawnia mroczne zakamarki ludzkiej psychiki.


Ilość stron: 453

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona :)


© Mrs Black | WS X X X