Malachit to drugi tom serii Sumienia Półszlachetne autorstwa Michała Wierzby. To moje drugie spotkanie z tym pisarzem. Pierwsze zaliczam jako udane, dlatego nie wahałam się przed sięgnięciem po kolejny tom kryminalnej serii. Lubię sięgać po nasze rodzime kryminały i miałam nadzieję, że kontynuacja będzie równie dobra.
Autor zabiera nas na Dolny Śląsk, gdzie toczy się akcja książki. Ponownie wracamy do komisarza Leona Dekera, który szuka spokojnej pracy w miejscu zapomnianym przez Boga. Jednak niedane jest mu odpocząć, gdy natrafia na zbrodnię sprzed lat. Zagłębiamy się w sprawę z lat 90. kiedy to grasował seryjny morderca, który porywał i torturował młode kobiety. Jest krew, okrucieństwo i seryjny morderca. Każda z postaci coś urywa i nie wiemy, komu możemy ufać.
Malachit to kryminał z wątkami psychologicznymi i bohaterem, który ma wiele do przepracowania. Właśnie takich chyba lubimy najbardziej, prawda? Życie go nie oszczędza. Jego własne demony wychodzą na jaw, a czytelnik pogrąża się w cierpieniu i wszechogarniającej ciemności. Świat przedstawiony przez autora jest złowrogi, a niebezpieczeństwo czyha na bohaterów praktycznie na każdym kroku. Każda decyzja wiąże sobą konsekwencje. Atmosfera jest niepokojąca i gęsta, co jednocześnie przyciąga czytelnika i nie pozwala się oderwać. Oprócz tego książka jest pełna lokalnych wierzeń i legend. Michał Wierzba potrafi zainteresować czytelnika i jestem ciekawa kolejnych książek z tej serii.
Ilość stron: 421
Wydawnictwo: W.A.B.





























.jpg)




.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)











.jpg)

.jpg)

.jpg)


.jpg)


