Marcel Moss to autor, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Ma na swoim koncie kilkanaście książek kryminalnych. Dawno już nic nie czytałam tego autora, dlatego postanowiłam się skusić na Ego, która stanowi drugi tom z cyklu Błażej Heller i Malwina Zygart. Nie czytałam pierwszego tomu, ale opis drugiego na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam dać mu szansę.
Bolesławcem wstrząsa brutalne morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w odludnym miejscu. Szczególną uwagę zwraca wyryta na jej ciele litera „R” – taka sama, jaką przed laty pozostawiał na swoich ofiarach Roland Zydar, zwany Raptorem.
Choć od dekady przebywa za kratami, komisarz Błażej Heller i jego partnerka, Malwina Zygart, podejrzewają, że może mieć z tą zbrodnią coś wspólnego. Postanawiają więc się z nim skonfrontować. Nie wiedzą jednak, że Raptor tylko na to czeka.
Wkrótce przestępca wciąga ich w psychologiczną grę, która okazuje się szczególnie niebezpieczna dla Malwiny – jego biologicznej córki. Kobieta, która wstąpiła do policji, by zerwać z trudną przeszłością, znów musi stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, od którego przez całe życie próbowała się odciąć.
Tymczasem w mieście zostają odnalezione kolejne zmasakrowane zwłoki. Walcząc z czasem, Błażej i Malwina próbują ustalić, czy Raptor naprawdę działa zza krat, czy może ktoś uwierzył, że jest w stanie mu dorównać. A może nawet go prześcignąć.
Autor zabiera nas do Bolesławca, gdzie zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. Na jej ciele została wyryta litera „R”, którą niegdyś pozostawiał na swoich ofiarach Roland Zydar. Ten od lat pozostaje w więzieniu, ale czy na pewno można wykluczyć go z grona podejrzanych? Marcel Moss serwuje nam nie tylko zagadkę kryminalną — mamy tutaj także pełen wachlarz traumach i demonach z przeszłości. Nasza główna bohaterka Malwina Zygart jest córką seryjnego mordercy, która stara sobie poradzić z ranami z przeszłości. Teraz jednak one odżywają, kiedy to musi stawić mu czoło podczas śledztwa.
Autor umiejętnie manipuluje czytelnikiem i gdy już myślisz, że rozwiązałeś sprawę, on rzuca nowe tropy, które kompletnie zmieniają nasza przypuszczenia. Rzuca kłody pod nogi bohaterom, którzy naprawdę nie mają łatwo w życiu. Fabułę śledzimy z dwóch perspektyw — podglądamy, jak wygląda policyjne śledztwo i zaglądamy do umysłu mordercy. Napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną i pozostaje z nami do samego końca. Nie czytałam pierwszego tomu, ale na początku Ego zostało co nieco przypomniane, więc nie miałam większych trudność w zrozumieniu fabuły. Przed nami zapewne kolejny tom i myślę, że skuszę się na niego. Ego to ciekawy kryminał, który potrafi wciągnąć czytelnika. Jednocześnie mroczny klimat pochłania czytelnika i otula go złowieszczym uściskiem.
Ilość stron: 383
Wydawnictwo: FILIA


















































