[986] Recenzja: Studium w szkarłacie – Arthur Conan Doyle
[985] Recenzja: Splendor – Mika Modrzyńska
Mika Modrzyńska ma na swoim koncie już kilka książek. Moje pierwsze spotkanie z tą autorką było rok temu przy okazji Poradnika grzebania kotów, który pozytywnie mnie zaskoczył. Widząc Splendor w zapowiedziach, skusiłam się na jej najnowszą historię. Mikę Modrzyńską możecie kojarzyć z takich powieści jak Styczniowa Letnia Noc czy też Welesówna.
Ojciec Melanii Szlachcic zmarł na zawał. Tak przynajmniej zapisano w dokumentach.
Gdy dziewczyna wraca na mazurską wieś, z której uciekła lata temu, zaczyna podejrzewać, że jego śmierć była częścią czegoś znacznie większego. Dlatego zatrudnia się jako sprzątaczka w letniej rezydencji Emila Wilnera – jednej z największych gwiazd polskiego kina. To jedyny sposób, by dostać się jak najbliżej prawdy.
Za murami luksusowej kolonii Złota Zatoka prestiż sąsiaduje z brudem, a prywatne przyjęcia kończą się ciszą, której nikt nie chce wyjaśniać. Wszyscy coś ukrywają, a ci, którzy wiedzą za dużo, szybko uczą się milczeć.
Sprzątając po cudzych sekretach, Melania coraz wyraźniej rozumie, że oficjalna wersja wydarzeń nie była przypadkiem. W świecie, w którym pieniądze zamykają usta, a prawda znika szybciej niż ślady po nocnych przyjęciach, jedno pytanie pozostaje bez odpowiedzi: ile naprawdę kosztuje milczenie?
I komu przyjdzie zapłacić tę cenę?
Nasza główna bohaterka powraca do rodzinnej miejscowości, ponieważ nie wierzy, że jej ojciec zmarł na zawał. Podejrzewa, że za jego śmiercią stoi coś innego. W tym celu podejmuje się pracy u jednej z najpopularniejszych polskich gwiazd, gdzie wcześniej pracował jej ojciec. Powoli zagłębiamy się w luksusowe życie elit i ich brudne zagrywki. Autorka pokazuje, jak sława niszczy ludzi — pomimo posiadania pieniędzy i uznania, są puści w środku. Żyją w zakłamanym świecie, gdzie każdy ma coś do ukrycia.
Chociaż jest to książka promowana jako thriller, to jak dla mnie jest to bardziej powieść obyczajowa z elementami thrillera. Nasza tajemnicza sprawa nie do końca wiedzie tutaj prym, a rozwiązania można dosyć szybko się domyślić. Jednak całość jest zgrabnie napisana i czyta się ją dosyć szybko. Mika Modrzyńska potrafi zainteresować czytelnika i widać, że poświęciła trochę czasu na research. W Splendorze pojawia się kilka kwestii medycznych taki jak reakcje leków z narkotykami czy też opisy hiperwentylacji. Jest to przedstawione bardzo realistycznie.
Ilość stron: 317
Wydawnictwo: Czwarta Strona
[984] Recenzja: Malorie – Josh Malerman
[983] Recenzja: Lokatorka – Freida McFadden
Ostatnio dosyć często dostajemy nowe książki do Freidy McFadden. Mam wrażenie, że robi się ona coraz popularniejsza i coraz więcej osób w Polsce chętnie po nią sięga. Ma na swoim koncie już kilkadziesiąt powieści. Pomoc domowa doczekała się nawet swojego serialu. Nie czytałam wszystkich powieści McFadden, ale kilka już za mną. Teraz przyszedł czas na Lokatorkę, a na mojej półce czeka już na przeczytanie Oddział D.
Blake Porter ma wszystko: świetną pracę, piękną narzeczoną i niedawno kupioną kamienicę, która miała stać się ich wspólnym domem. W jednej chwili cały ten świat rozpada się na kawałki. By ratować swoje finanse, mężczyzna postanawia wynająć jeden z pokoi.
Kandydaci okazują się jednak dalecy od ideału… aż do momentu, gdy zjawia się Whitney. Urocza, uprzejma, niemal perfekcyjna. Wymarzona lokatorka – przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Wkrótce po tym, jak kobieta zamieszkała w kamienicy, zaczynają dziać się w niej niepokojące rzeczy. Sąsiad odnosi się do Blake’a z rosnącą niechęcią. Dom wypełnia słodkawy zapach rozkładu, którego źródła nie sposób namierzyć. Nocami Blake słyszy odgłosy, które nie pozwalają mu spać, a jego relacja z narzeczoną wyraźnie się psuje. Wkrótce mężczyzna zaczyna się bać, że ktoś zna jego najmroczniejsze sekrety…
Niebezpieczeństwo czai się bliżej, niż Blake mógłby przypuszczać. A kiedy zrozumie, kogo tak naprawdę wpuścił do domu… może być już za późno.
Historia toczy się wokół Blake Portera, który może się wydawać, ma wszystko, czego w życiu potrzeba — dobrze płatną pracę, mieszkanie i piękną narzeczoną. Jednak wszystko, co dobre nie trwa wiecznie i kiedy traci pracę, jego dobra passa się kończy. By ratować swoje finanse, postanawia wynająć jeden z pokoi. Wraz z tytułową lokatorką życie naszego głównego bohatera chyli się ku upadkowi. Niezrozumiałe wydarzenia, niezidentyfikowane odgłosy, dziwne zapachy — niebezpieczeństwo czai się tuż za rogiem.
Sam schemat historii jest nam dobrze znany (jeśli czytaliście inne książki tej autorki to mniej więcej będziecie wiedzieć, jak całość będzie wyglądać). Krótkie rozdziały nadają dynamizmu fabule, a autorka lubi mieszać czytelnikom w głowach i wprowadzać wątki, które jedynie mają nas zmylić. Świetnie wychodzą jej plot twisty, dzięki czemu nie ma nudy, a akcja płynie dalej.
Książkę czyta się błyskawicznie. To praktycznie lektura na jeden dłuższy wieczór. Nie jest to może coś oryginalnego, ale dostarczy wam kilka godzin rozrywki. Podobna schematem do innych historii tej autorki, ale napisana na tyle dobrze, że trzyma w napięciu. Myślę, że świetnie się sprawdzi dla osób, które próbują swoich sił w tym gatunku.
Ilość stron: 404
Wydawnictwo: Czwarta Strona









































.png)












