[964] Recenzja: Rozpacz – Klaudia Muniak

1 | Skomentuj

„Polski wymiar sprawiedliwości czeka szalenie trudna sprawa”, czyli thriller psychologiczny z elementami medycznymi.


Klaudia Muniak ma na swoim koncie już kilkanaście książek — głównie thrillery. Rozpacz to dla mnie czwarte spotkanie z jej twórczością. Jest to również pierwszy tom nowej serii z Wiktorią Błońską.


Miłość matki nie zna granic. Nawet tych, których nigdy nie powinno się przekraczać.

Bogna, młoda opiekunka, trafia do domu rodziny Maliszewskich. Trzyletnia Rozalka jest oczkiem w głowie rodziców, podczas gdy starszy Tymon schodzi na drugi plan. Z pozoru idealne życie w luksusowej rezydencji skrywa niepokojące tajemnice. Co tak naprawdę wydarzyło się w tej rodzinie kilka lat temu? I dlaczego nikt nie chce o tym mówić?

Kinga Urbaniak, matka, która straciła dziecko, zrobiłaby wszystko, by ukoić swój ból. Kiedy umiera w niejasnych okolicznościach, sprawą interesuje się Wiktoria Błońska, lokalna dziennikarka, której dociekliwość nie wszystkim się podoba. Śledztwo Błońskiej nabiera tempa, gdy włącza się w nie Sonia Gralewicz, przyjaciółka denatki, zdeterminowana, aby odkryć prawdę.

Błońska i Gralewicz wkraczają w świat rodzinnych sekretów, mrocznych eksperymentów i ludzi, którzy rozwiązują problemy za pomocą ognia. Szybko okazuje się, że tam, gdzie wszyscy milczą, tylko rozpacz mówi prawdę.


Nasza główna bohaterka to dziennikarka, która natrafia na sprawę kobiety, która krótko po śmierci swojego dziecka ginie. W rozwiązaniu zagadki pomaga jej przyjaciółka zmarłej, dzięki której mroczne tajemnice wychodzą na jaw. Z drugiej strony mamy Alicję, matkę dwójki dzieci, która faworyzuje jedno z nich. Autorka ukazuje w swojej historii wielką rozpacz i ból po stracie dziecka. Całość okraszona jej medycznymi nowinkami, które urozmaicają treść. Porusza ciężkie i trudne tematy — dużo emocji i dylematów moralnych. Bohaterowie stawiani są przed wyborami, które nie zawsze są prawidłowe.



Szybko można wczuć się w tę historię. Od początku jest to historia intrygującą, a każda kolejna strona przybliża nas do... nieco otwartego rozwiązania. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach Klaudia Muniak wytłumaczy parę kwestii, ponieważ to zakończenie troszeczkę mnie rozczarowało. Możemy zaobserwować tutaj mnóstwo kontrastów: bogactwo i przepych kontra chłód i strach. Myślę, że ta opowieść dużo bardziej uderzy w osoby posiadające dzieci.



Rozpacz to mroczna opowieść, która zmusza do refleksji. Zastanawiamy się, do czego może się posunąć matka, jak bardzo boli strata czy też ile jak wiele można poświęcić dla miłości. Ukazuje, jak łatwo można przekroczyć granicę, której nigdy nie powinno się przekraczać. Jeśli lubcie thrillery psychologiczne to Rozpacz powinna Wam się spodobać. Jestem ciekawa kolejnych książek w tej serii i mam nadzieję, że długo nie będziemy musieli na nie czekać.



Ilość stron: 317

Wydawnictwo: Czwarta Strona



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona :) 





[963] Recenzja: Węzeł czasu – Remigiusz Mróz

0 | Skomentuj

 „Ludzkość dawno podpisała na siebie wyrok, kwestią otwartą pozostawało jedynie, jaka data znajdzie się na akcie zgonu”, czyli podróże w czasie w wykonaniu Remigiusza Mroza.


Remigiusz Mróz to autor, którego na pewno większość z Was zna. Ma na swoim koncie wiele bestsellerowych serii kryminalnych, prawniczych i thrillerów. Jest to jeden z moich ulubionych polskich pisarzy, dlatego postanowiłam dać szansę jego najnowszej książce. Książce, która wydawała mi zupełnie inna niż te, które dotychczas napisał.


Aga budzi się w środku lasu bez pojęcia o tym, gdzie jest i jak się tam znalazła. Ostatnim, co pamięta, jest kawa z przyjaciółką na opolskim rynku w środku lata 2025 roku. Teraz odczuwalna temperatura wskazuje, że od tamtej pory minęło przynajmniej kilka miesięcy. Gdzie przepadły jej wspomnienia? Dlaczego nic nie pamięta? I dlaczego ma na sobie cudze ubrania, kojarzące się z dwudziestoleciem międzywojennym?

Zanim ma szansę zrozumieć, że jest nie tylko w nieswoim miejscu, ale także w nieswoim czasie, w lesie zjawia się dwóch mężczyzn. Zamiast języka polskiego, posługują się niemieckim. Zamiast z Opola, pochodzą z Oppeln. Aga zaś zamiast w Polsce, musi odnaleźć się w Rzeszy Niemieckiej. Poznaje Augusta Bekkera, oficera Schutzpolizei ścigającego Polaków. Okazuje się dla niej zarazem przekleństwem, jak i błogosławieństwem.



Węzeł czasu to thriller z elementami science-fiction i podróżami w czasie. Poznajemy Agnieszkę (Agnes), która przenosi się w czasie z 2025 roku do 1931 r. do Rzeszy Niemieckiej. Akcja rozgrywa się w Opolu (Oppeln) i widać, że autor zrobił porządny research — układ ulic, sklepów i ogólnie cała otoczka ma swoje miejsce w historii. Opisuje okres przedwojenny z wielką dokładnością. Nasza bohaterka w nowym dla siebie świecie spotyka swoją koleżankę z teraźniejszości. Razem będą próbowały odwrócić bieg historii. Ale czy im się to uda?


Węzeł czasu to coś nowego i intrygującego. Nawet dla mnie — osoby, która niezbyt lubi sięgać po książki z wątkami historycznymi. Ta opowieść zaciekawiła mnie od pierwszych stron. O dziwo ta książka posiada także trochę elementów romansu. Akcja toczy się dynamicznie. Tylko zakończenie wydaje mi się trochę niedopracowane. Ale jest nadzieja na kontynuację, więc może to celowy zabieg.



Węzeł czasu to thriller science-fiction z wątkami alternatywnych linii czasowych i podróżami w czasie. Jeśli bardziej lubicie audiobooki to możecie przesłuchać produkcji Empik Go. Audiobook ma formę słuchowiska z kilkoma lektorami. Wiele osób porównuje tę książkę do Dallas 63 Stephena Kinga. Ja jej nie czytałam, więc nie wiem, czy autor mocno się nią inspirował. Ale jeśli czytaliście ją i Wam się podobała, to może warto sięgnąć po Węzeł czasu.



Ilość stron: 479

Wydawnictwo: W.A.B.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.  ;)

[962] Recenzja: Wyspa – Jędrzej Pasierski

0 | Skomentuj

„Nagle krew zaczęła mi szybko krążyć pod czaszką”, czyli psycholog na tropie zbrodni.


Jędrzej Pasierski to prawnik i autor kilkunastu książek. Ma na swoim koncie kilka nagród m.in. został uhonorowany Nagrodą Wielkiego Kalibru dla najlepszej powieści kryminalnej 2019 roku za powieść Roztopy. Muszę przyznać, że kompletnie nie kojarzę tego autora ani jego poprzednich książek. Wyspa zaintrygowała mnie swoim opisem i postanowiłam dać jej szansę.


Spokój Wielkiej Wyspy we Wrocławiu burzy zbrodnia. Skrzypaczka Róża Marczyńska zostaje znaleziona martwa we własnym domu. Jedyną osobą, która wtedy znajdowała się na miejscu, jest syn ofiary, Kostek.

Psycholog dziecięcy Szczepan Turski zostaje poproszony o rozmowę z nastolatkiem i zbadanie go w związku z falą przemocy wśród młodych. Czy wybitnie inteligentny chłopiec mógł popełnić morderstwo?

Z czasem wychodzą na jaw niewygodne fakty, między innymi emocjonalne uzależnienie Róży od kogoś, kogo nazywała Panem O.

Kim jest tajemniczy mężczyzna? Jakie sekrety zabrała do grobu Róża? I co ma wspólnego ze sprawą pobliska Wyspa Opatowicka, bezludna od wielu lat?


Jest to drugi tom cyklu ze Szczepanem Turskim, ale o tym dowiedziałam się już po tym, jak zdecydowałam się ją przeczytać — mimo to nie miałam większych trudność w odnalezieniu się w świecie wykreowanym przez Jędrzeja Pasierskiego. Autor zabiera nas do Wrocławia, gdzie zostaje zamordowana kobieta. Do sprawy dołącza nasz główny bohater, czyli Szczepan Turski, psycholog dziecięcy, którego rolą będzie rozmowa z synem ofiary. Z każdą stroną odkrywamy coraz więcej tajemnic, które komplikują śledztwo. Spora ilość bohaterów i dosyć dużo wątków, które wraz z rozwojem fabuły nabierają sensu. Autor potrafi stopniowo budować napięcie, a kolejne rzucane tropy sprawiają, że nie do końca wiemy, co jest prawdą, a co ma nas tylko zmylić.


Wielkim plusem jest także klimat — duszny, mroczny i niebezpiecznie otulający czytelnika. Wyspa Opatowicka, położona pomiędzy Odrą a Kanałem Opatowickim, ma nieco mistyczną aurę i właściwie jest tutaj jednym z bohaterów. Pełna niepokoju, strachu i samotności. Pomiędzy wierszami możemy odkryć, jak łatwo można manipulować innymi i jak złożona jest ludzka psychika. Wyspa pokazuje także, jak wygląda świat młodzieży i z czym mierzą się na co dzień. To opowieść o tęsknocie i wszechogarniającej samotności.


Wyspa to połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym. Sam wątek psychologiczny ciekawie został przedstawiony. Może nie jest to coś oryginalnego w świecie kryminałów, ale potrafi zainteresować czytelnika. Warto dać jej szansę. 


Ilość stron: 344

Wydawnictwo: Literackie


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu ;)











[961] Recenzja: Od miecza do mangi. Opowieść o Japonii – Christopher Harding

0 | Skomentuj

„Z japońskim paszportem dostaniesz się bez wizy do stu dziewięćdziesięciu czterech krajów [...]. Mimo to mniej niż dwadzieścia procent obywateli ma paszport [...]”, czyli o Japonii słów kilka.


Już wielokrotnie podkreślałam, że uwielbiam książki o azjatyckiej kulturze, dlatego widząc w zapowiedziach Od miecza do mangi, nie mogłam jej sobie odpuścić. Christopher Harding wykłada na Uniwersytecie Edynburskim. Jest również autorem książek innych książek o Japonii.


Film studia Ghibli, zapach zielonej herbaty, a może urok drzeworytu Hokusaia? Nieważne, co sprawiło, że pokochałeś Japonię – jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wiele kryje się za ulubionym anime lub kawałkiem sushi, ta książka jest właśnie dla ciebie.
Christopher Harding, historyk i znawca Kraju Kwitnącej Wiśni, opowiada o jego burzliwych dziejach – od pełnych mitów i legend początków poprzez subtelne piękno arcydzieł poetów i artystów po popkulturę, która podbiła cały świat. Pokazuje, dlaczego zbudowana ze sprzeczności i paradoksów Japonia zachwyca, zaskakuje i inspiruje.
W końcu tylko tu wojownik za dnia mógł przelewać krew, a w nocy napisać wiersz lub zatracić się w dźwiękach fletu niesionych przez wiatr. I tylko w Japonii o trwałości kultury świadczy zarówno klasyczne dworskie malarstwo epoki Heian, jak i szalone przygody piratów z mangi One Piece.


Autor zabiera nas w podróż od początków Japonii do czasów współczesnych. Poznajemy jej historię — walki i bitwy, które ukształtowały ten kraj. Widzimy, że można połączyć tradycję z nowoczesnością. Każdy kolejny rozdział ukazuje nam, jak fascynująca jest jej historia. Od syberyjskiej północy do subtropikalnego południa — tyle możliwości, że Japończycy, mimo iż posiadają drugi najsilniejszych paszport na świecie, to niewiele osób w ogóle go posiada. Wolą spędzać wakacje w swoim kraju. Christopher Harding w sposób przejrzysty i zrozumiały skraca nam kilkaset lat Japonii. Język jest lekki, dzięki czemu książkę szybko się czyta.


Sporo można się z niej dowiedzieć, ale całość jest przedstawiona w sposób przystępny i autor nie zawala nas mnóstwem i informacji na raz (nie zagłębia się aż tak w niektóre tematy). Nie ma tutaj skomplikowanych opisów, ale za to jest sporo politycznych nazwisk. Od miecza do mangi to świetna pozycja na początek odkrywania Kraju Kwitnącej Wiśni. Możemy krok po kroku odkrywać kolejne karty historii, by wreszcie dojść do obecnej Japonii. Pozytywnie mnie zaskoczyła ta książka. To zbiór najważniejszych wydarzeń historycznych, które ukształtowały Japonię. Dla wszystkich zainteresowanych kulturą azjatycką — będzie to ciekawa lektura, która na pewno pozwoli wam dowiedzieć się więcej w przystępny sposób.



Ilość stron: 283
Wydawnictwo: MANDO


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Mando;)




Zajrzyjcie na mój profil na Instagramie oraz na profil Wydawnictwa Mando  ;)






© Mrs Black | WS X X X