[2096] Nowy post: Superheroes: Magia Żywiołów

0 | Skomentuj

Alexx przedstawia Rozdział 60 cz. II "More Than You Know"

Severus pojawił się kilka minut później i wręczył Hermionie czułki.
— Chyba nie muszę mówić, że wiadomość o naszym pokrewieństwie — wskazał na siebie oraz Harry'ego. — musi pozostać między nami, panno Granger. — dziewczyna sztywno kiwnęła głową. — Nikt więcej nie może o tym wiedzieć, rozumie pani?
— Tak, profesorze. — odparła. — Dziękuję za pomoc.
— Liczę, że szybko wyciągnięcie go z tego stanu.
— Mamy pomysł, który powinien przywrócić Harry'ego do normalności. — zapewniła Granger.
Severus skrzywił się.
— Jakoś ostatnio nie wychodzi Wam to za dobrze. — uśmiechnął się podle.
— Proszę się nie martwić, profesorze. Tym razem nam się uda. Co się dzieje? — spojrzała nagle na Harry'ego, który zaczął znikać.
— Do zobaczenia, przenoszę się... gdzieś... sam nie wiem... Przywróćcie mnie do normalności, proszę. — mówił szybko.
— Harry!
Zniknął. Hermiona popatrzyła na profesora, który nadal wpatrywał się w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą stał Potter.
— Żegnam, panno Granger. — powiedział i teleportował się.
Dziewczyna stała jeszcze chwilę i sama teleportowała się do domu Alexandra.

Kategoria:  Fanfiction, Harry Potter, Harrmione, Severitus

[2095] Nowy post: Ithyser

0 | Skomentuj

NatalieShakur przedstawia 1. Biesiada w Birnam

Kiedy słońce zaszło całkowicie, uczta dobiegała końca. Elphias pożegnał się z biesiadnikami, nakazał służbie sprzątnąć ogród, po czym wraz z gośćmi honorowymi oraz Aryą i Ephraimem udał się w stronę ogromnego ogniska. Wszyscy usiedli, a Arya zrozumiała, że przerwa między zdobionymi krzesłami była przeznaczona dla Drigo.
- Kochani moi - przemówił zarządca wstając. - Sprawa jest bardzo poważna. Spotkaliśmy się w takim gronie, ponieważ pokój w naszym cudownym Ithyser wisi na włosku. Zagrożenie, jakie może niedługo nadejść dotknie nas wszystkich, toteż wszyscy musimy zapobiec zbliżającej się tragedii.
Arya i Ephraim nie mieli pojęcia, o czym mówi Elphias. Nigdy nie widzieli go tak poważnego i przejętego, nigdy też nie zdarzyło się, by nie mówił im od razu o wszelkich problemach i rozterkach. Czuli się zmieszani i zagubieni we własnych myślach. Zszokowani, zastanawiali się o jakim zagrożeniu może być mowa.
- Elphiasie, o czym ty mówisz? Jakie zagrożenie? - zapytała Arya, nie mogąc dłużej tkwić w rozrywającej ją od środka niewiedzy.
- O wojnie, droga Aryo. O wojnie.. - odpowiedział jej załamanym głosem Cathanie.

Kategoria:  Fantasy

[1614] Nowy blog: Steven Patrick Morrissey - fanfiction

0 | Skomentuj
Autor: Ann Flo

Tytuł: Steven Patrick Morrissey - fanfiction

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Lata '70. Manchester. Steven to wyjątkowo wrażliwy i obdarzony depresyjną naturą licealista, który wiedzie monotonne życie samotnika.
Lecz...
Pojawia się ktoś, kto chce zrozumieć i przedrzeć się przez tę samotność,
trzy różne osoby...
trzy różne charaktery...
i trzy różne uczucia...
Ile sekretów skrywa tajemnicza Natasha?
Jak pociągająca jest niewinność Annie?
Czego chce charyzmatyczny William?
Nikt nie wie,
co się wydarzy,
kiedy Steven pozwoli im zbliżyć się do siebie.

[2094] Nowy post: Król Lew: Historia Nieznana

0 | Skomentuj

Krävariss przedstawia Historia Ramsaya - Rozdział IX

— Czy kochasz mnie, Kuzimo? — wyszeptała ledwie słyszalnym głosem, spoglądając smutno na zbliżających się oprawców.
Kuzima zerknął na nią zaskoczony.
— Usafi…
— Zapytałam, czy mnie kochasz — syknęła z lekkim rozdrażnieniem. Lew zeskoczył i stanął tuż nad nią, przeczuwając już, jak jego partnerka pragnęła to zakończyć. Wolała dać się złapać z godnością, niż w gonitwie niczym ofiara.
— Zawsze — odpowiedział cicho, po czym przyłożył swoje czoło do jej czoła. Radosne wrzaski pędzących skrytobójców stawały się coraz to głośniejsze, mieszając się w uszach kochanków z biciem własnych serc.
— A zatem uciekaj — rzekła ponuro. Nie mogła patrzeć na jego pełen zaskoczenia wzrok i narastający upór, gdy wreszcie zrozumiał jej słowa, więc odwróciła głowę. — To jedyny sposób. On chce tylko mnie. Oddam mu się, a ty w tym czasie uciekniesz. W przeciwnym wypadku dopadnie nas obojga, a ty zginiesz.
Lew z przejęciem ujął jej łapę.
— Nigdy bym cię nie zostawił.
Po policzku Usafi spłynęła łza.
— Wiem.
To powiedziawszy, złożyła na jego pyszczku ostatni pocałunek i popchnęła go w przepaść.

Kategoria:  Fanfiction, Król Lew

[2093] Nowy post: Historia Michała

0 | Skomentuj

Night Hunter przedstawia Rozdział 95 - Promyk nadziei

Pokemon nie zareagował od razu, aż nagle wyczuwając odpowiedni moment wskazał ręką na jego serce. To wystarczyło by wszelkie niepotrzebne myśli zniknęły.
*Wiara pochodzi z serca... muszę po prostu uwierzyć i nie wahać się*. - Dziękuję - powiedział biorąc do ręki pokeball. Przez chwilę mu się przyglądał, a po wymienieniu spojrzeń z Sandslashem już pewny tego co robi wyrzucił go w górę. Z kuli zmaterializował się Glalie mając wciąż nieobecne spojrzenie. Podopieczny spojrzał w jego stronę, a Michał natychmiast do niego podszedł biorąc go w czułe objęcia. Trójce przyjaciół widząc to zrobiło się znacznie lepiej.
-Przepraszam... wmówiłem ci wiele rzeczy, a prawdopodobnie to on ma rację - mówił ściskając mocniej. - Jednak wierzę, że zawsze jest szansa coś zmienić, dlatego się nie poddamy! Nawet jeśli się nie uda to i tak warto spróbować, bo zawsze będzie się tlił ten promyk nadziei na który warto postawić. To twoje życie i masz prawo walczyć o to na czym ci zależy, masz prawo być szczęśliwy! - oznajmił kończąc czułości i patrząc mu głęboko w oczy.
Szczerość tych słów sprawiła, że na twarz pokemona z powrotem powróciło życie. Za każdym razem tak było, zawsze mógł liczyć na swojego trenera.
Nie mógł pojąć z jaką łatwością chłopak roznosił coś tak ciężkiego jak nadzieja. Jednak to nie było nic nowego. Skoro Michał uwierzył w coś teoretycznie niemożliwego to on też tak zrobi. Wystarczy, że mu zaufa, a wszystko będzie dobrze, na pewno... bo jak mogłoby być inaczej?

Kategoria: Dramat, Przygodowe, Sensacyjne, Fanfiction, Pokemon

[2092] Nowy post: Las Smoka

0 | Skomentuj

Raylie przedstawia Rozdział 9

– Nie miej pretensji, bo przyznasz sam, że każesz mi jeść i tyć – powiedziała na swą obronę. – Chyba nie planujesz mnie zjeść, co?
Chase zachłysnął się donośnym śmiechem, a dziewczyna mu wtórowała. Kipiel liści i igieł szumiała nad nimi w oczekiwaniu na pierwsze, ciepłe promienie słońca.

Kategoria: Fanfiction, Xiaolin Showdown

[2091] Nowy post: Widmo przeszłości

0 | Skomentuj

Vivianne Peverell przedstawia 12.Omen wierzyciela

— To… To wcale niegłupie, Granger. — Malfoy, lekko oszołomiony, spojrzał na nią. Inaczej niż kiedykolwiek wcześniej.
— Czyli jak większość tego, co mówię.
— Większość?
— Chyba kiedyś przyznałam, że się z tobą zgadzam.
Zaśmiał się, przymykając oczy. Raz gadowi śmierć.
— Granger?
— Hm? — Hermiona już zaczęła się podnosić z zamiarem udania się na kolację.
— Pójdziesz ze mną na bal? — Nie przemyślał tego, fakt. Ostatkiem sił powstrzymał się przed zatkaniem sobie ust. Co on najlepszego zrobił?
— Słucham? — Zamarła z torbą uniesioną w połowie i jedną nogą zdjętą z parapetu.
— Mówię, że już późno.
— Malfoy…

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

[1613] Nowy blog: Ithyser

0 | Skomentuj
Autor: NatalieShakur

Tytuł: Ithyser

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Lata świetności krainy Ithyser minęły. Teraz kraje ludzi, elfów i dzieci żywiołów , a nawet wilków muszą pierwszy raz sprzymierzyć się przeciwko wspólnemu wrogowi.
Historia pełna przygód, miłości, przyjaźni, wojny oraz magicznych miejsc jak i stworzeń.



[1612] Nowy blog: Za 300 lat od jutra

0 | Skomentuj
Autor: Szamanka

Tytuł: Za 300 lat od jutra

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Według Stanisława Sławkowica pierwszą z oznak nadchodzącej apokalipsy są wojny i wielkie niezgody. Kai, Lana, Celen, Noga, Pagron, Rex oraz Enzy codziennie walczą o byt w świecie, który przeżył już upadek, a teraz jest odbudowywany na kilka sposobów: co nacjom to inna wizja ładu. Poznaj niebezpieczny tryb życia na jałowej ziemi, zagość w szeregach Rebeliantów... Zobacz, co może stać się za trzysta lat, licząc od jutra...

[2090] Nowy post: Cześć, jestem Rose Weasley. Żartuję, gdy czuję się niezręcznie.

0 | Skomentuj

Lithine przedstawia  [26]"Postaraj się bardziej!"

– Strasznie śmieszne – warknął Al. – Mówię serio, Score. Pamiętaj, że szczerość jest podstawą przyjaźni – wyrecytował.
– Albus, podstawą naszej przyjaźni była nienaturalnie jasna skóra, popaprane rodziny i okropne imiona.
Albus skrzywił się lekko.
– Fakt. Nasze imiona są straszne, Scorpiusie Hyperionie Malfoy.
Tym razem to Scorpius wyglądał, jakby zjadł cytrynę.
– Masz całkowitą rację, Albusie Severusie Ginevro Potter.
– Nie mam na trzecie Ginevra.
– Ale mógłbyś mieć – podsumował Scorpius. – I czym właściwie objawia się moje „dziwne” zachowanie.
Albus przygryzł wargę, jakby nie był pewien, czy powinien mówić.
– Włóczysz się nocami po zamku – powiedział w końcu. – Raz nie mogłem zasnąć, zerknąłem na Mapę Huncwotów i zobaczyłem twoją kropkę, wymykającą się z dormitorium. Od tej pory szukam cię tam codziennie, ale zazwyczaj po prostu włóczysz się bez sensu po zamku, albo… albo całkiem znikasz z mapy. – Przełknął ślinę. – Nie jestem idiotą, Scorpius.

Kategoria: Fanficton, Harry Potter
© Mrs Black | WS X X X