[975] Recenzja: Arachnia – Remigiusz Mróz

0 | Skomentuj

 „Gdyby wszyscy psychopaci w tym kraju nosili czerwone ubrania, Polska z lotu ptaka wyglądałaby jak pole maków”, czyli Langer po raz czwarty.


Arachnia to już czwarty tom serii z Langerem, postacią, która ciekawi wiernych fanów Joanny Chyłki. Ta seria to spin-off serii z Chyłką, którą na pewno wielu kojarzy (jak nie z książek to z serialu). Jest to jeden z bohaterów, którzy uprzykrzają życie naszej genialnej prawniczce.


Kolejna odsłona serii z Piotrem Langerem, w której brutalna zbrodnia spotyka się z prawniczą rozgrywką na najwyższym poziomie. Tym razem Warszawą wstrząsa seria makabrycznych morderstw – ciała ofiar zostają wystawione w przestrzeni publicznej, a ich charakter wskazuje na wyjątkowo bezwzględnego i metodycznego sprawcę.

Śledztwo prowadzi Karolina Siarkowska, która równolegle próbuje doprowadzić do ostatecznego skazania Piotra Langera. Sytuacja komplikuje się, gdy w jego obronie staje Joanna Chyłka – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w uniwersum Mroza. Starcie dwóch silnych kobiet oraz napięcie między śledztwem a salą sądową stają się osią fabuły.

To kryminał, który łączy dynamiczną akcję z mrocznym klimatem i charakterystycznymi dla autora zwrotami fabularnymi. Czytelnicy sięgający po wcześniejsze tomy serii mogą spodziewać się szybkiego tempa, brutalnych scen i historii opartej na konfrontacji inteligentnych, bezkompromisowych bohaterów. „Arachnia” wpisuje się w popularny nurt polskich thrillerów, które łączą wątki śledcze z psychologiczną analizą postaci, oferując jednocześnie rozrywkę i napięcie na poziomie serialowych produkcji kryminalnych.


Piotr Langer złapany przez Ninę Pokorę oczekuje na proces, który może pozbawić go wolności na zawsze. Jednak bronić będzie go nie kto inny jak Joanna Chyłka. W tym tomie jest naprawdę dużo Chyłki — nie spodziewałam się, że pojawi się tutaj tak wiele wątków z nią. Z kolejnej strony mamy duet Karoliny Siarkowskiej oraz Olgierda Paderborna, którzy prowadzą śledztwo bestialskiego zabójstwa. Morderca dostarczył pożywienie jadowitym pająkom w postaci naszej ofiary. Wkrótce okazuje się, że to Langer może posiadać odpowiedzi, których potrzebują śledczy. Psychopatyczna natura tego bohatera jeszcze nie raz nas zaskoczy.



Arachnia to książka mroczna i brutalna, nie dla czytelników o słabych nerwach. Należy mieć na uwadze, że pojawia się tutaj wiele opisów przemocy zarówno tej fizycznej, jak i psychicznej. Ból i cierpienie aż wylewa się ze stron tej powieści. To naprawdę mocna pozycja, która odkrywa najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Nie przepadam za pająkami, dlatego momentami ciężko mi było o nich czytać, więc jeśli macie fobie to uważajcie podczas lektury. Jest to chyba jedna z mroczniejszych pozycji od Remigiusza Mroza.



Od pierwszych stron potrafi wciągnąć czytelnika w ten nieprzewidywany świat psychopatów. Jak to u Mroza – znajduje się tutaj także wiele zwrotów akcji. Cała intryga jest dobrze przedstawiona, a sama opowieść jest zwięźle napisana. Spora ilość dialogów pcha akcję do przodu. Myślę, że najlepiej zapoznać się z poprzednimi tomami tej historii przed sięgnięciem po czwartą część (a najlepiej również z serią z Chyłką), by mieć większy pogląd na charaktery naszych bohaterów.


Ilość stron: 432

Wydawnictwo: Czwarta Strona



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona :) 





[974] Recenzja: Japonia. Sekrety kwitnącej wiśni – Marta Spingardi

0 | Skomentuj

 „Długowieczność po japońsku nie jest szczęśliwym trafem ani uwarunkowaniem genetycznym, a po prostu stylem życia, dostępnym dla każdego”, czyli przewodnik do Japonii.


Już od kilku lat jestem zafascynowana kulturą azjatycką i zawsze z wielką przyjemnością sięgam po różnego rodzaju książki, które przybliżają mi ten region. Dlatego nie wahałam się przed sięgnięciem po opowieść Marty Spingardi.


Od ośnieżonych szczytów Hokkaido, przez pulsującą metropolię Tokio, aż po tropikalne wyspy archipelagu Riukiu – Japonia od wieków zachwyca, intryguje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To kraj kontrastów, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością. Odmienna kuchnia, niezwykłe obyczaje i wyjątkowa mentalność przyciągają podróżników z całego świata, pragnących poznać uroki Kraju Kwitnącej Wiśni.

„Japonia. Sekrety kwitnącej wiśni” to barwna opowieść o tym fascynującym kraju widzianym oczami Marty Spingardi, która odwiedziła go wraz z córkami i zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. Autorka splata historie o japońskiej kulturze ze wspomnieniami z podróży i codziennego życia, tworząc pełen emocji i inspiracji portret Japonii. Ta książka to nie tylko relacja z podróży, lecz także zaproszenie do przeniesienia japońskiej harmonii do własnego domu. Proste wskazówki, praktyczne porady i inspiracje pomogą wprowadzić elementy tego odległego kraju do codziennej rutyny – poprzez smaki, rytuały i drobne zmiany stylu życia. Dodatkowo zawarte tu podpowiedzi pomogą zaplanować wymarzoną podróż po Japonii. To idealna pozycja zarówno dla tych, którzy planują wyprawę do Kraju Kwitnącej Wiśni, jak i tych, którzy po powrocie chcą się jeszcze na chwilę zanurzyć w niezwykłą i barwną japońską kulturę.


Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z najlepszych przewodników po Japonii. Fantastycznie wydany — w środku znajdziecie bardzo dużo kolorowych zdjęć, dzięki czemu książka cieszy oko. Wydawnictwo postarało się — fotografie są wysokiej jakości, a śliski papier idealnie pasuje do tego typu książki. Sekrety kwitnącej wiśni to zapis podróży autorki wraz ze swoimi córki. Razem odkrywają piękno tego kraju, a my możemy razem z nimi zachwycać się i inspirować. Marta Spingardi zabiera nas w podróż, w której odkryjemy kulturę japońską — jedzenie, filozofię, mitologię. Zwraca także uwagę na miejsca, które warto zobaczyć oraz ich historię. Książka zawiera naprawdę dużo informacji, ale czyta się z wielką przyjemnością.


Z każdej kolejnej strony wylewa się pasja i miłość autorki do podróżowania. Przez 14 rozdziałów przybliżyła nam codzienność życia w Japonii — pory roku i pogodę, wabi-sabi, a także temat gejsz, wojowniczek oraz cesarzowych, czy też, w czym tkwi japoński sposób na długowieczność. Dowiemy się także co nieco o języku, piśmie i nauczymy się kanji oraz origami.


To książka, którą polecam wszystkich zainteresowanym azjatycką kulturą, a także tym, którzy chcą pojechać do Japonii. To także idealny prezent dla miłośników Azji. Autorka zawarła w niej także kilkanaście przydatnych rad dla przyszłych turystów. Podpowiedzi pomogą lepiej zaplanować podróż. To jeden z najlepiej wydanych przewodników, jakie wpadły w moje dłonie.


Ilość stron: 224

Wydawnictwo: Expressmap Polska Sp. z o.o.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Expressmap Polska ;)


Zajrzycie na mój profil na Instagramie oraz na profil Expressmap Polska :)






[973] Recenzja: Three Shattered Souls. Trzy udręczone dusze – Mai Corland

0 | Skomentuj

 „Obydwoje byliśmy gotowi umrzeć, ale być może większej odwagi wymaga życie po stracie”, czyli finał trylogii fantasy.


Seria The Broken Blades autorstwa Mai Corland doczekała się kolejnego tomu — Three Shattered Souls. Trzy udręczone dusze. To jedna z najpiękniej wydanych serii w mojej biblioteczce — w twardej oprawie z barwionymi brzegami i mieniącej się okładce. Jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, to polecam najpierw rozpocząć do nich przed sięgnięciem po tę książkę.


Niektóre zdrady ranią głębiej niż ostrza.

Ostrza nie miały przetrwać tak długo, tymczasem po bitwie w porcie Quu muszą wrócić do Yusan i dokończyć swoją misję. Teraz jednak na smoczym tronie zasiada uzurpator, groźniejszy nawet niż boski król. Mając w posiadaniu trzy relikwie Smoczego Władcy, Ostrza zmierzą się z potęgą czterech królestw. Wrogowie staną się sojusznikami. Sojusznicy staną się zdrajcami. A ci, których kochają najbardziej? To oni złamią im serca. By wygrać grę królów i koron, Ostrza będą musiały poświęcić wszystko – najpewniej nawet samych siebie.


Trzy udręczone dusze kończą trylogię Mai Corland i trzymają poziom poprzednich części. Świat stworzony przez Mai Corland aż tętni magią, jest pełen dawnych opowieści, tajemniczych wydarzeń oraz mistycznych artefaktów. To opowieść o walce o władzę z nietuzinkowymi bohaterami — złodziejką, szpiegiem, zabójczynią, najemnikiem, szlachcicem i księciem banita. Możemy zaobserwować, jak na przestrzeni tych trzech tomów zmieniali się. Autorce udało się pokazać, co doprowadziło do tego, że dzisiaj są, kim są. Dzięki poznawaniu historii z kilku perspektyw możemy lepiej poznać i zrozumieć bohaterów. Ponownie zagłębiamy się w polityczne spiski i zdrady. Tak naprawdę nie ma tutaj postaci, tylko dobrych lub tylko złych. Nie wiadomo, kim są przyjaciele, a kim wrogowie. Nikomu nie można ufać.


Historia została zakończona, a bohaterów spotkał sprawiedliwy koniec. Samo zakończenie jest nieco gorzkie, ale myślę, że wypada naprawdę dobrze. To opowieść o walce o władzę, ale i też o przyjaźni, która pomaga przetrwać gorsze chwile. Wątek found family został wyraźnie zarysowany. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, aż do punktu kulminacyjnego, który wszystko zmienia.


Nie spodziewałam się, że ta seria tak mnie zainteresuje. Czytało mi się dosyć szybko i cieszę się, że autorka na siłę nie próbuje jej przeciągać. Trzy udręczone dusze to dobre zakończenie trylogii. Fani fantastyki na pewno znajdą tutaj coś dla siebie. Jestem ciekawa kolejnych książek spod pióra Mai Corland.



Ilość stron: 432

Wydawnictwo: Jaguar



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Jaguar ;)



Zajrzycie na mój profil na Instagramie oraz na profil Wydawnictwa Jaguar :)







© Mrs Black | WS X X X