Victemia przedstawia Rozdział 11
,,— Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałem cię zobaczyć — odezwał się, rozciągając usta w szerokim, szczerym uśmiechu. — Chciałem porozmawiać z tobą już wtedy, w kawiarni, ale strasznie się bałem. Obawiałem się również pojechać do mieszkania. Wiedziałem, że nie otworzyłbyś mi drzwi... Jedynym wyjściem pozostała szkoła. I udało się.
— Nie będę z tobą rozmawiał! — ryknął Innocenty, odszukując dłonią klamkę od drzwi wejściowych szkoły. — Nie mam o czym z tobą rozmawiać! Nie chcę cię widzieć na oczy, rozumiesz?!
— Inek, uspokój się. Porozmawiajmy jak dorośli męż–
— Nie będziemy rozmawiać, słyszysz?! Nie będziemy! Zostaw mnie w spokoju! Dokładnie tak, jak to robiłeś przez ostatnie lata!"
Kategoria: Romans

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz