[140] Nowy post: Kiedy Mozart gra...

Julia Jaśkiewicz przedstawia "[3] Kiedy nadejdzie jutro, będę całkiem sama"

Znowu grał "Requiem". W ten sam sposób, tym razem jednak spoglądał na nią, gdy lawirowała z zamówieniami między stolikami. Czuła palący wzrok muzyka na ramionach, częściej na plecach i włosach związanych w kucyka. Unikała go nawet wtedy, gdy siedzieli razem w szatni w czasie przerwy. Wetknęła w uszy różowe słuchawki, ugryzła pączka i zatopiła się w "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen, próbując zignorować z pozoru przypadkowe zerkanie Janka w jej stronę i nie zrobić z siebie większej idiotki niż ostatnio. Udawała również niezmierne zainteresowanie pobytem Elżbiety Bennet u nudnego jak flaki z olejem pana Collinsa i spotkaniem z panem Darcy'm, jedną z jej ulubionych scen, ciągle jednak na obrzeżach umysłu pojawiał się uśmiech Janka.
– Co? – jęknęła, wyjmując z uszu słuchawki i przyłapując mężczyznę na gorącym uczynku. – Nie można w spokoju czytać? – Można, owszem. – Uśmiechnął się szeroko. – Ale nie do góry nogami. To trochę utrudnia sprawę, nie sądzisz? Musiała przyznać mu rację. Znała książkę niemal na pamięć i nie spostrzegła, że coś jest nie tak. Gdy, czerwona jak dojrzałe truskawki, znów na niego spojrzała, wciąż przyglądał się jej z zainteresowaniem.

Kategoria: Obyczajowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X