Layali N. przedstawia Rozdział 2 "Zwykli Śmiertelnicy"
John nie zastanawiał się, tylko natychmiast wybiegł przed frontowe drzwi, akurat gdy granat wybuchł. Chase zaraz wyłapał go na celownik, ale spudłował oddając pierwszy strzał.
– Kurwa – syknął, próbując wymierzyć lepiej uciekający w panice cel, który już dobywał własnej broni, nie chcąc zginąć bez walki.
Kimiko stała z boku wraz z ochroniarzami, którzy za nic nie mogli się wtrącić. W ułamku sekundy, Chase znów pociągnął za spust i postrzelił Johna w kolano. Mężczyzna padł na ziemię, wrzeszcząc z bólu. Zaczął się wić, jak gdyby oblazło go stado pszczół, lub wpadł w zbiornik pełen piranii. (...)Zdzierał gardło tak potwornie głośno, że Kimiko musiała zatkać uszy. Victor prychnął z odrazą, widząc jej słabość.
Chase natomiast przystanął nad targanym okrutnym cierpieniem bezczelnikiem, który próbował znaleźć w sobie silę, by choć na moment przestać krzyczeć i zacząć błagać swego napastnika o litość. Ból w postrzelonym kolanie był jednak zbyt wielki, a Young nieugięty – nie zamierzał poprzestać na jednym strzale. Zaraz oddał kolejny, tym razem w drugie kolano.
John przeklął siarczyście, potem wezwał Boga, a na koniec już tylko krzyczał.
Kategoria: Xiaolin Showdown
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz