[342] Nowy post: In the end it doesn't even matter

Some Say przedstawia Cunctati tempore

- Proszę, proszę, kogo my tu mamy. Samara Dumbledore we własnej osobie. – zaszydził złośliwie Malfoy. – Zdążyłaś w samą porę. Za chwilę będzie tu Czarny Pan.
- Z chęcią bym się przywitała jednak akurat w tej konkretnej chwili trochę się spieszę. Zabiorę ze sobą tylko Harrego i jego przyjaciół i już nas tu nie ma. – Uśmiechnęła się złośliwie w jego stronę powoli podchodząc do Harrego.
- Jeżeli myślisz, że uda ci się wydostać ich stąd to się grubo mylisz. – Z kręgu wyszła kobieta i stanęła przy Lucjuszu. Samara miała pewność, że to Bella. – Jest nas o wiele więcej. – wysyczała.
- Przewaga liczebna nie ma tu żadnego znaczenia i za chwilę się o tym przekonasz Bello. – Samara stanęła między Harrym i Lucjuszem. Odgradzając ich od siebie.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X