Mika Foggy przedstawia Rozdział 1 „Uwielbiam taką wersję przyjęć herbacianych […]”
Ares syknął ze złości. Najwidoczniej nadchodziła kolejna wojna. Jakby ta z Tytanami nie była najgorsza! Natychmiast spytał:
— Co planuje Zeus?
— Narada — oznajmił krótko Hefajstos. — Podobno w powietrzu wisi bunt. Nie tylko Telliexus poszukuje artefaktu — To nie wróżyło nic dobrego.
— Ja… zastanawiam się nad rozwodem — powiedział nieoczekiwanie Hefajstos. — Nie chce stać nad waszym szczęściem. Szczególnie, że, według matki, ranię nie tylko was, ale i siebie.
Mężczyzna był wyraźnie zdumiony słowami brata. Z niedowierzaniem spytał:
— Nasza zimnokrwista, egoistyczna i wiecznie w stanie „napięcia przedmiesiączkowego” matka, powiedziała coś takiego? – spytał i zagwizdał z uznaniem. Hefajstos nie odpowiedział, bo w tej chwili koło nich pojawiła się niska, piętnastoletnia dziewczyna o lekko skośnych szarych oczach i z burzą krótkich ciemnoczekoladowych włosów.
Kategoria: Fanfiction, Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz