Gabriella Black przedstawia Rozdział 11
Miejsce w którym się znaleźli było bardziej przerażające niż jakakolwiek znana im sceneria, nawet Zakazany Las przy tym był jak urocze miejsce piknikowe. Znajdowali się bowiem na skraju czarnego, owianego grozą i wrogą tajemniczością lasu. Z widocznym przerażeniem spoglądali w jego głąb i jakby z nadzieją, że mogą jeszcze zawrócić . Chcąc ocenić własną sytuację musieli doskonale wyostrzyć zmysł wzroku i słuchu, ale nic, absolutnie nic nie mogli zobaczyć ani usłyszeć, prócz ciemności panującej za drzewami i szumu zimnego, porywistego wiatru. Każde drzewo wyglądało jakby zaraz miało wyciągnąć swoje stare, potężne korzenie z czarnej gleby i zaatakować niewinnych uczniów Hogwartu.
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz