[464] Nowy post: Nienadchodzące Światło

Marvel przedstawia Rozdział ósmy

Drodzy Rodzice, Marcello.
Wybaczcie mi, że nie napisałam do Was wcześniej, jednakże natłok zajęć i brak czasu dla siebie sprawiły, że kompletnie zapomniałam, że poza Rieth wciąż płynie życie. I to w dodatku lepiej, niż tutaj, u mnie. Czuję, że nastąpiły we mnie liczne zmiany – nie tylko w wyglądzie, ale również i w psychice. Ale to nie wszystko. Każdy dzień tutaj płynie podobnie, ale co rano odczuwam stres przed karą, jaka może mnie dosięgnąć za niedokładne (ich zdaniem) wykonanie rozkazów. Kładąc się spać czuję ulgę, że w końcu mogę przyłożyć twarz do poduszki i zapomnieć o istnieniu tego miejsca.
Chociaż, szczerze mówiąc, mogło być znacznie gorzej. Karmią nas nienajgorzej, mam gdzie spać, codziennie mogę się umyć, dają nam także chwilę dla siebie (dość krótką, ale jednak). Pisząc ten list zdaję sobie sprawę jak bardzo mi Was brakuje. Zapachu tytoniu ojca, morderczego wzroku mamy, a nawet kłótni z Marcellem. Co rano budząc się mam nadzieję, że po otwarciu oczu ujrzę swój ukochany pokój, za którym również tęsknię.
Mam szczerą nadzieję, że dostanę przepustkę wcześniej, niż później. Wtedy bez zastanowienia przybędę do domu. Choćbym miała i iść pieszo!
Kocham Was najmocniej, całuję i ściskam!
-Na zawsze Wasza, Annika (Giulia)

Kategoria: Science fiction

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X