Szehun i Lulu przedstawiają One Schoot : All of me ( chanhun ) 1/2
Wziąłem głęboki wdech napawając się przyjemnym zapachem. Czułem, że chyba się uzależniam od tej woni i to w zaskakująco szybkim tempie. Przymknąłem powieki i mruknąłem z przyjemności, chociaż nie był to zamierzony efekt. Czułem, jak Azjata poruszył się pode mną. Czyli nadal nie spał?
- Nie sztachaj się. - burknął.
- Miałeś spać. - odpowiedziałam nadal nie odrywając nosa od jego włosów.
- Nie mogę.
- Nadal się boisz? - wywróciłem oczami.
- Nie o to chodzi. - westchnął.
- Więc o co? - zapytałem.
- No bo ja... - zaczął, ale nagle urwał, gdy pewnym momencie drzwi same z siebie głośno się zamknęły.
Sam się wystraszyłem, już nie wspominając o moim korepetytorze. Co do diabła się tu wyprawia? Kris nie zamknął okna w którymś z pokoi, że jest taki przeciąg? No bo to chyba nie był… jakiś demon, co nie?
- Chan… - pisnął.
Kategoria: Fanfiction, EXO, Yaoi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz