I'm Serafin przedstawia Rozdział XI
Orkiestra właśnie zaczęła grać jakiś wolny kawałek. Chłopcy weszli na parkiet i wtuleni w siebie zaczęli wirować w rytm muzyki. Pasowali do siebie idealnie. Świat wokół nie istniał. Pozwolili ponieść się chwili i nie odrywając od siebie wzroku, tańczyli. Utwór skończył się zdecydowanie za szybko. Na szczęście zaraz zaczął się drugi. Przetańczyli jeszcze kilka piosenek i podeszli do stołu, aby się czegoś napić. Z boku nagle wyrosła Rita.
- Na kiedy planujecie ślub? Odbędzie się w roku szkolnym czy dopiero jak ukończycie naukę? Czy myślicie o zaproszeniu Ministra Magii? Czy to prawda, że spodziewacie się w najbliższym czasie potomka? Czy Lucjusz Malfoy pobłogosławi ten związek? Jakim nazwiskiem będziecie się posługiwać?– zadawała pytania z szybkością błyskawicy. Harry od raz się spiął.
- Myślę, że to nasze prywatne sprawy. Nie udzielamy odpowiedzi do takich szmatławców – warknął Draco chwytając Bruneta za rękę – Żegnam.
Rita stała w osłupieniu. Miała nadzieję na jakiś pikantny wywiadzik. Potter zawsze powiedział coś, co mogła potem wykorzystać. Teraz będzie musiała się zadowolić relacjami ich znajomych. Mimo wszystko wiedziała, że ta para z pewnością trafi jutro na okładkę.
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz