Indestructible przedstawia Nie mogę oprzeć się temu uczuciu, lecz muszę odpuścić...
— Nie wiem czy to był dobry pomysł — mówię gdy zbliżamy się do lasu, w którym znajduje się chatka — Przecież, to nie jest nasza posiadłość, skąd wiesz, czy w tym domu nikt nie mieszka? — wypytuje Willa, który nad zwyczajniej w świecie mnie ignoruje i biegnie do przodu, do nowo poznanych kolegów.
— Matko jak on mnie denerwuje! — zaciskam pięści ze złości.
Harry idący przodem zatrzymuje się i czeka aż się do niego dowlokę. Dotyka mojego ramienia w geście pocieszenia i uśmiecha się, pokazując przy tym rząd równych, białych zębów.
— Nie przejmuj się, jeżeli będzie ktoś w środku, to przecież zobaczymy światło i uciekniemy.
— A jeżeli nie będzie światła? To był zły pomysł.. to źle się skończy. Możemy jeszcze zawrócić — przekonuję chłopaka, lecz on tylko kręci głową i obejmuję mnie ramieniem.
— Posłuchaj, to tylko zabawa, nic ci się nie stanie, nikt nas nie złapie. Rozumiesz ? — próbuje przekonać mnie Harry.
— Rozumiem ale... — zatyka mi usta palcem.
— Nic nie mów. Po prostu spróbuj potraktować to jak zabawę w... w chowanego z rodzicami — śmieje się — Zachowuj się jakbyś miała dwanaście lat, jakby był to twój najlepszy czas w życiu, jakbyś bawiła się ze swoimi przyjaciółmi.
Patrzę się na niego z odrazą i strzepuję jego rękę z mojej talii.
— Nic o mnie nie wiesz — mówię przez zaciśnięte zęby i szybkim krokiem dochodzę do Grace i Liama.
Kategoria: Fanfiction, One Direction
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz