Marzycielka przedstawia Rozdział 6
Słabe światło latarni ledwo oświetlało pół metra chodnika, a mgła ograniczała widoczność do zaledwie kilku metrów. Stukanie obcasów odbijało się echem o ściany budynków, a chłód jaki był tej grudniowej nocy przyprawiał dziewczynę o dreszcze. Mimo ciepłej kurtki, odczuwała przenikające zimno. Zdawało się jej, że nagle temperatura spadła o kilka stopni. Zaczęła się rozglądać po okolicy. W kamienicach prawie wszyscy już spali i Karina zauważyła tylko jedno światło w oknie. Wydawało się jej, że słyszy za sobą cichutkie kroki, odwróciła się ale nikogo tam nie było, szła więc dalej. Po chwili poczuła chłodny oddech na jej szyi, ale uznała to za podmuch wiatru i kiedy skręciła w stronę swojego domu nagle zemdlała.
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz