[576] Nowy post: Your destiny chose the Reaper.

candlestick przedstawia Make it rain

- Zostań, proszę. Nie jestem w tym dobra, no. Nie zostawiaj mnie samej.
- Daj mi jeden, dobry powód. – Juice świdrował postać Eddy ciemnymi oczami tak intensywnie, że miała wrażenie, że skanuje jej duszę w poszukiwaniu odpowiedzi. Niezręcznie jak dziecko, barmanka zaczęła mówić:
- Zmieniłeś mnie. Przy tobie jestem inna. Zaczęłam znów czuć. Dopiero, jak cię poznałam. Z tobą wszystko jest bardziej... po prostu bardziej... Chcę być obok. Być z tobą. I nie chcę, żebyś mnie odpychał jak przez ostatnie tygodnie. Zostań. Proszę. – spojrzenie Eddy nigdy wcześniej nie było tak szczere i tak skruszone. Pozycja pewnej siebie, silnej kobiety złamała się, gdy musiała się obnażyć emocjonalnie. Potrafiła wyskoczyć bez problemu z ubrań, ale pokazać swoje uczucia, to już nie przychodziło Eddy tak łatwo. Spojrzenie pary spotkało się, gdy Ortiz, nadal pełen wzburzenia, dopadł Eddy. Dopadł było dobrym określeniem. Doskoczył na zdrowej nodze niemal jednym susłem. Ujął jej twarz dłońmi, przez chwilę tylko patrząc. Jej skruszony i przerażony wizją utraty wzrok nie ustępował złości i stanowczości w ciemnych oczach Juica.

Kategoria: Sensacyjne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X