Yavanna przedstawia Rozdział VIII
(...)Towarzyszący mu czarnowłosy, słysząc tę piękną muzykę skierował wzrok na środek sceny, w miejsce gdzie stał blondyn. Ryu momentalnie zamarł, jego źrenice nienaturalnie się powiększyły. Jego dziwne zachowanie zwróciło uwagę Eizo, lecz po chwili, gdy chłopak nie wykonał żadnego ruchu skierował wzrok na scenę. Hisato również na nich patrzył i wydawał się być w nie mniejszym szoku niż Ryu. Mimo tego nie przestawał grać, chociaż melodia która wydobywała się z instrumentu stała się zupełnie rozstrojona, a jemu samemu trzęsły się ręce.
- Widzimy się w poniedziałek w klubie. Narka.
Nim brunet zdążył jakkolwiek zareagować Irie już nie było. Mimo tego, czuł się jak osoba, która jest obserwatorem ważnej kłótni, jak ktoś, kto nie powinien był byś świadkiem całej sytuacji. Jego intuicja zabrała głos. Ciekawe...(...)Przez krótką chwilę wdychał waniliową woń do płuc, by w ten sposób pozbyć się wszystkich natrętnych myśli. Uwolniwszy umysł odstawił naczynie z woskiem w bezpieczne miejsce i rozejrzał się po pokoju w poszukiwaniu laptopa. Niestety, zamiast niego znalazł coś dużo gorszego. Swój najgorszy koszmar.
- Tęskniłem za tobą, Eizo.
Kategoria: Yaoi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz