[615] Nowy post: Miłość potrafi zaskakiwać

FallenAngel przedstawia Rozdział XXII

Słyszałam głośne rozmowy i śmiechy z salonu, więc postanowiłam zejść z Leą na dół. Moja księżniczka przez cały czas się śmiała i tłumaczyła mi coś po swojemu. Wchodząc do pokoju od razu zauważyłam swoją przyjaciółkę. Selena na mój widok szeroko się uśmiechnęła i wyciągnęła ręce w moją stronę. Podałam dziecko Justinowi i przytuliłam piosenkarkę, choć tak naprawdę powinnam ją chyba udusić.
Odsunęłam się od dziewczyny i spojrzałam nieprzyjaznym wzrokiem w jej stronę. Moja przyjaciółka stanęła, jak sparaliżowana, bo nie wiedziała, o co mi chodzi.
- Powinnam Cię teraz zabić, wiesz o tym? Miałaś z nim porozmawiać na osobności a nie na oczach całego świata – powiedziałam zdenerwowana przypominając sobie sytuację z przed przyjazdu Justina do Atlanty.
- Wiem. Masz prawo być zła, ale naprawdę nie mogłam się z nim inaczej skontaktować – starała się bronić.
Doszłam do wniosku, że dalsze dyskusje nie mają sensu. Nie miałam zamiaru słuchać głupich tłumaczeń. Podeszłam do Justina i wzięłam od niego naszego dzidziusia. Maleństwo zaśmiało się dźwięcznie. Lea przez cały czas zaczepiała swojego tatusia, a ja miałam czas na rozmowę z przyjaciółką.
W pewnym momencie mój mąż wstał z kanapy i zabrał mi naszą córeczkę. Spojrzałam w jego stronę nic nie rozumiejąc. On w odpowiedzi uśmiechnął się tylko szeroko i zaczął z małą na rękach chodzić po salonie.
- Justin powiesz mi co Ty robisz? Dopóki nie płacze to nie noś małej, bo później nie damy sobie z nią rady – powiedziałam poważnym tonem.
Księżniczko, ale ja uwielbiam mieć Leę w swoich ramionach. Ciągle się boję, że gdy rano wstanę to was nie zastanę. Zbyt wiele razy już ode mnie uciekałaś – odparł smutnym tonem. Bez zastanowienie podeszłam do swojego ukochanego i przytuliłam się do moich dwój największych skarbów. Dziewczynka śmiała się spoglądając to na swojego tatę to na mnie. Mój mąż nie mógł oderwać swojego wzroku od naszej małej córeczki, a ja w tym momencie nie potrzebowałam niczego innego do szczęścia.
Jak to możliwe, że jedna mała istota potrafi w nasze życie wnieść tak wiele radości. Nim się zorientowałam, moja przyjaciółka była już przy nas i wyciągnęła ręce w stronę mojej małej Lei.
- Selena zajęłabyś się dzisiaj małą? Chciałbym z Charlie dziś zabrać w jedno miejsce, żeby wynagrodzić mojej księżniczce wszystkie ostatnie nieprzyjemne sytuacje – poprosił Justin podając nasze dziecko Selenie.
- Opieka nad tym małym cudem będzie dla mnie przyjemnością – odparła pogodnie.
Byłam strasznie ciekawa, co mój ukochany wymyślił na wieczór. Zanim zdążyłam zareagować Justin biegł już po schodach w stronę naszej sypialni. Chciałam pójść za nim, ale zatrzymał mnie płacz mojej małej kruszynki. Wiedziałam, że o tej porze na pewno może być głodna, więc poprosiłam przyjaciółkę, żeby zajęła się małą a sama poszłam do kuchni. Tam przygotowałam mleko dla swojej piękności i wróciłam do salonu..

Kategoria: Fanfiction, Justin Bieber

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X