lilka24 przedstawia Pierwszy
W pewnym momencie poczułam na sobie czyjś wzrok. Gwałtownie się odwróciłam, automatycznie się spinając. W pierwszej chwili odniosłam wrażenie, że to pewnie jakiś nachalny nastolatek pewnie chciałby jakoś mnie zaczepić, jak robili to we wszystkich szkołach, do których uczęszczałam, i jakie było moje zdziwienie, kiedy dostrzegłam wpatrującego się we mnie chłopaka o niebywale złotych oczach. Przypominały barwą płynne złoto. Taką samą barwę oczu miał tata tuż po polowaniu. Ale przecież on nie może być wampirem. Spotkanie nieśmiertelnego w tych okolicach jest praktycznie niemożliwe. Jednak dlaczego nie? Przecież to idealna okolica dla istot mojego twojego pokroju…
Chłopak marszczył delikatnie brwi, najwyraźniej intensywnie nad czymś myśląc. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały nie przejął się jakoś specjalnie tym, że przyłapałam go na obserwowaniu mojej osoby, a wręcz przeciwnie – dalej uważnie obserwował, przez co czułam się dosyć niezręcznie.
Kategoria: Fanfiction, Zmierzch
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz