Scarlett Curtis przedstawia 7. Ona jest "Imyl"...
Nie jestem pewna tego co dokładnie działo się podczas pogrzebu. Pamiętam tylko ból. Wewnętrzny ból. Osamotnienie i odrzucenie. Gardzący, pełen nienawiści wzrok rodziców i słowa: „Po co tu przyszłaś? To wszystko twoja wina! Nie zasłużyłaś na to, żeby tu być! To twoja wina! Wracaj tam skąd przyszłaś! Już nie jesteś naszą córką. Tylko Annabell nią była, a ty to błąd. Ogromny błąd!!! Wynoś się!”. Nie wiem kto to powiedział… czym mama, czy tata… Wszystko zlewało mi się w jedną całość.
Kategoria: Fanfiction, Avengers
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz