[688] Nowy post: Tam, gdzie harcują demony...

Rakshasha M. przedstawia "Rozpalić wspomnienia" Rozdział 9

Westchnął bezgłośnie, w końcu opuszczając ramiona. Bezwiednie powędrował spojrzeniem do sylwetki Sinatri, od której emanował tak nadzwyczajny spokój, że niemal zaczynał się w dziwny sposób obawiać. Jakby wyczuwając jego skonsternowany wzrok, uśmiechnęła się lekko, a dłoń dotąd spoczywającą na kolanie Wisa odwróciła wierzchem do dołu. Przez chwilę wpatrywał się w nią, szarpiąc sam ze sobą, co powinien zrobić, aż w końcu odetchnął i delikatnie splótł swoje place z jej, ostrożnie, jakby dostał do dłoni granat. To było dziwne. Nieznane i niepokojące. Tak jak cisza, która zaraz potem rozległa się w samochodzie. I właśnie wtedy, na milisekundy przed, wyczuł, że coś jest nie tak.
Rozległ się przeszywający świst i kilka rzeczy wydarzyło się równocześnie. Ena poderwała się z siedziska, krzycząc do Steve’a, by skręcił, Steve szarpnął za kierownicę, a tuż przy boku samochodu wybuchł pocisk.

Kategoria: Zbiory opowiadań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X