[773] Nowy post: Kiedy dwa serca biją w jednym rytmie...

Lucy Heartphilia przedstawia ONE-SHOT NALU: "Ten dzień mógłby odejść w zapomnienie", CZĘŚĆ II

- Wiesz, Lucy... - odezwał się po chwili Natsu, przerywając ciszę wokół nich. - Chciałem ci to powiedzieć, to ważne. Bo widzisz, ja sie chyba w tobie za...
Niestety, nie było mu dane wypowiedzieć tego zdania do końca, gdyż niedaleko nich rozległ się głuchy huk. Dwójka magów poderwała się z miejsc i rozejrzała dookoła.
- Co to było?! - krzyknęła Lucy, próbując przebić się przez hałas jaki dało się teraz słyszeć.
- Nie mam pojęcia! Ale to chyba w centrum miasta! - odwrzasnął Natsu, łapiąc dziewczynę za rękę i ciągnąc za sobą w kierunku wyjścia z parku. Gdy tylko wyszli przez bramę, zobaczyli pomarańczową łunę na niebie. Wszędzie biegli uciekający mieszkańcy. Lucy postanowiła zatrzymać jednego z nich i spytać co się stało.
- Hej! Heeej! - krzyczała do przerażonej dziewczyny, którą kurczowo trzymała za przedramiona. - Co tam się stało? Skąd ta łuna? Co to za hałas?
Dziewczyna spojrzała na nią, jakby słowa blondynki do niej nie dotarły. Zamiast odpowiedzieć rozpłakała się. Wyrwała się z uścisku i pobiegła przed siebie, cała roztrzęsiona. Magowie popatrzyli na siebie i jednocześnie skinęli głowami, rzucając się biegiem w kierunku całego zamieszania. Natsu po drodze próbował rozróżnić krzyki ludzi, gdyż do tej pory składały się one w jedną głośną kakofonię dźwięków. Jednak to, co usłyszał spowodowało przyspieszenie pracy jego serca.
"Fairy Tail! To Fairy Tail! Oni nie żyją! Ratujmy się!".
- Bzdura - syknął pod nosem do siebie Natsu, łapiąc za rękę biegnącą obok niego przyjaciółkę. Przyspieszył tempo i skierował swoje kroki w stronę gildii.

Kategoria: Fanfiction, Fairy Tail

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X