Karolina przedstawia Rozdział II cz.1
Liliana zapewne zasnęłaby w ciągu kilku minut, ale kiedy zerknęła do sąsiedniego boksu i zobaczyła największe bydle w swoim życiu, poczuła, jak ze zdenerwowania robi się cała spięta. Stał tam z pewnością ogier, bo nawet z bujną wyobraźnią nie mogła wyobrazić sobie takiej klaczy. Był wielki, czarny jak smoła, z ogromnym łbem i długą grzywą. Jednak to nie jego fizjonomia tak przeraziła dziewczynę, ale obłąkane spojrzenie, jakby za chwilę zwierzę miało uciec ze stajni i stratować wszystkich ludzi w okolicy. Kiedy spojrzała mu w oczy, koń prychnął wściekle i uderzył kopytem o podłogę. Liliana mimowolnie odsunęła się dwa kroki.
– Lepiej zachowaj dystans – powiedział chłopiec stajenny, który właśnie wkroczył do pomieszczenia z naręczem siana. – To prawdziwy potwór, prędzej odgryzie ci rękę niż pozwoli klepnąć po szyi. Nigdy nie widziałem ogiera o tam okropnym temperamencie, jakby przybył tutaj z samego piekła.
Po tych słowach poczuła suchość w gardle. Zerknęła ponownie na konia, ale on jakby kompletnie stracił zainteresowanie otoczeniem i odwrócił się do nich zadem. Liliana nie była głupia. Wiedziała, co czekało ludzi, którzy wpadli na doskonały plan zachodzenia takich zwierząt od tyłu.
– Nie mogę go nawet nakarmić, bo zaczyna się rzucać, jakbym chciał go zabić – kontynuował chłopak. – W moich stronach takie okazy kazano ubijać, żeby nie stanowiły zagrożenia dla ludzi. Nie pochwalam tego, ale kiedy tak patrzę na niego…
Kategoria: Przygodowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz