[1010] Nowy post: Akademia Ciemności


Klaudia99 przedstawia Rozdział 31

Byłam jak niedokończony bestseller leżący bezradnie na półce, jak ptak ze złamanym skrzydłem, ze względu na swój stan porzucony przez najbliższych. Nadal byłam piękna, silna i mająca predyspozycje do naprawy świata, ale przy tym niepełna. Pusta. Niedokończona. Brakowało mi czegoś, czego tak naprawdę nigdy nie posiadałam. Czego nie potrafiłam jeszcze do końca nazwać, ale czego moje ciało potrzebowało, by przeżyć. Czego potrzebowałam ja sama, żeby w końcu poczuć się kompletną.
Próbowałam ruszyć dalej. Naprawdę starałam się porzucić wszelkie wyrzuty sumienia, wyzbyć się lęków i zacząć znowu żyć. Ale marnie mi to szło. Kiedy już myślałam, że jestem na dobrej drodze, przed oczami stawał mi obraz Colina i wszystkich tych Nocnych, których… których zabiłam i moją mobilizację szlag jasny trafiał. Zbaczałam wtedy z trasy, żeby pocierpieć, a kiedy na nią wracałam, uświadamiałam sobie, że znajduję się wciąż zbyt daleko od celu.
Nienawidziłam swojego życia i samej siebie jeszcze mocniej, niż wtedy, kiedy dopiero oswajałam się z klątwą Dominique.
Zamknęłam oczy, a po moich policzkach spłynęły świeże łzy. Nie miałam siły, by je ścierać; podjęcie się tego zadania i tak równałoby się z zaleceniem Syzyfa. Pozwoliłam więc, by wraz ze mną płakał nawet świt.

Kategoria: Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X