[1013] Nowy post: Śmierć w lustrzanych odłamkach


Klaudia99 przedstawia Rozdział Trzeci

Zatrzasnęłam scenariusz, tym samym zwracają na siebie uwagę znajomych. Suzane zmarszczyła swoje wydepilowane u kosmetyczki brwi, ale nic nie powiedziała. Bo i po co, skoro na temat teatru wiedziała tylko tyle, że go szczerze nie znosi.
− Będę się już zbierać – oznajmiłam, wstając. – Muszę…
− Cześć, moja wonna Różyczko!
Miałam ochotę wyciągnąć z torby scenariusz i strzelić sobie nim w twarz. Albo najlepiej nowo przybyłemu, cyniczne wyszczerzonemu Bashowi.
Z trudem zapanowałam nad dłonią, już zaciskającą się we wnętrzu mojej torby na pliku kartek.
− Czego ty chcesz, człowieku? – jęknęłam. – Nie zamierzam z tobą rozmawiać częściej, niż to konieczne.
− To jest konieczne – zauważył Bash, nadal uśmiechając się w sposób, którego nienawidziłam.
− Ale to nadal nie konieczność absolutna – odparowałam, odwracając się w stronę spiętego Liama. Cmoknęłam go w policzek. – Zabierzesz mnie tak, jak się umawialiśmy, tak? Chłopak odpowiedział dopiero po długiej chwili, którą całkowicie poświęcił na lustrowanie wzrokiem Basha.
− Jasne. O ile poczekasz na mnie. Mam trening do piątej.
− Tak, jasne, pamiętam. – Na odchodnym ścisnęłam jego ramię, dając mu tym samym do zrozumienia, żeby trzymał emocje na wodzy. – Jeszcze zadzwonię.
Liam jednak wcale mnie nie słuchał. Patrzył na Basha tak, jakby właśnie dostrzegł swojego potencjalnego arcywroga.
A mnie to już wcale nie bawiło.
− Tylko ją tknij, kolego, a…
− Liam! – syknęłam zażenowana.
Chłopak jedynie wzruszył ramionami. Nie dokończył groźby, ale Bash wcale tego nie potrzebował. Uśmiech automatycznie zniknął z jego twarzy.

Kategoria: Fantasy, Dark

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X