Night Hunter przedstawia Załamanie
Szedł wgłąb korytarza, a gdy dotarł na miejsce gdzie dostęp do dalszej części pomieszczenia miała pilnować szóstka strażników, ujrzał trzy zakrwawione ciała martwych ludzi odpowiedzialnych za przepuszczanie dalej tylko uprawnionych osób. Druga trójka próbowała im jakoś pomóc lecz było za późno.
-Hej! Żyjesz? Powiedz coś - mamrotał jeden z nich do trzymanego przez niego martwego ciała
-Co tu się stało? - zmarszczył lekko brwi czarnowłosy
-Panie Sai ktoś przed chwilą się tu dostał gdy byliśmy we trójkę po jedzenie, napastnik zaatakował pozostałych i zabrał jeden z kamieni! - poinformował strażnik
-Intruz? Niby którędy mógłby wejść - kwestionował jego słowa Sai
-Musieliśmy mieć zdrajcę w szeregach kiedy tu przybyliśmy - stwierdził drugi ze strażników
-Hmm... macie rację, sprawdzę to dokładniej - powiedział podchodząc do zamurowanego przejścia z elementami szkła robiących za szyby i szyfrem który trzeba było wpisać by przejść dalej. - Szczury - burknął nagle chwytając za szablę i trzema dokładnymi cięciami pozbawiając życia zdezorientowanych strażników.
Kategoria: Fanfiction, Pokemon
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz