[1260] Nowy post: Piękna i Bestia


Mała Migotka przedstawia #26 "Radość z życia"

 Niespodziewanie zaczęłam na głos szlochać. Wstrętny głosik miał rację. Zasłużyłam na tą karę, zasłużyłam na to, by zgnić w tym dole i stać się tym samym, co szkielet leżący na środku studni. Chciałam odwrócić wzrok od tego dręczącego spojrzenia Wiktora, ale nie mogłam. Mężczyzna powoli zbliżył się do mnie, nie mrugał, nie mówił, nie robił nic, prócz powolnych kroków.
— Mario — powiedział w końcu, a dziwna troska w jego głosie całkowicie zbiła mnie z tropu. Nie rozumiałam dlaczego ma tak nienaturalnie przyjazny głos, skoro jego oszpecona twarz wyraża niebywałą obojętność. Przełknęłam ślinę, a łzy powoli wypłynęły na moje policzki. Znów zaszlochałam żałośnie, po czym upadłam na kolana przytłoczona wszystkimi wydarzeniami. Jeszcze miesiąc temu byłam zwykłą dwudziestolatką, która cieszyła się życiem. Teraz byłam wrakiem człowieka, który pragnął zasnąć i nigdy więcej się nie obudzić. Do moich nozdrzy dotarł charakterystyczny zapach perfum Wiktora i dopiero teraz dotarło do mnie, jak bardzo tęskniłam za tą wonią. Mężczyzna podszedł jeszcze bliżej, po czym kucnął, chcąc się ze mną zrównać.
— Przepraszam — wyjąkałam jak w amoku. — Przepraszam za wszystko. — Nie mogłam mu spojrzeć w twarz. Nic nie odpowiedział. — Przepraszam, rozumiesz? — dodałam głośniej i podniosłam głowę, by móc spojrzeć w oczy męża. — Wybacz mi, błagam. Przysięgam, że nigdy więcej nie zrobię nic wbrew tobie. Przysięgam, że zawsze będę stała u twojego boku, tylko mi przebacz, Wiktor. — Zaczynałam mówić coraz szybciej i chaotyczniej. Hrabia zmarszczył lekko brwi. Przez ułamek sekundy wychwyciłam delikatne zdziwienie na jego twarzy, ale zaraz potem zniknęło pod maską obojętności. — Ja naprawdę przepraszam — mówiłam bez ustanku. — Wiem, nie zasługuję na to, by być twoją żoną. Wyrządziłam ci krzywdę, zachowałam się nieodpowiedzialnie i...
Niespodziewanie Wiktor chwycił moją twarz w obie dłonie.
— Majka — powiedział cicho, ale stanowczo. Na tyle stanowczo, bym natychmiast zamilkła. — Nie wrzuciłem cię do tego dołu — rzekł. — Może i jestem potworem, ale nie aż takim.

Kategoria: Dramat, Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X