[1455] Nowy post: Historia Michała


Night Hunter przedstawia Rozdział 72 - Duma wojownika

W okolicach wulkanu...
Dało się usłyszeć desperackie polecenia ze strony trenera do swoich pokemonów. -Szybciej! Chłopaki przyłóżcie się! Musimy ciężko trenować, bo inaczej do niczego nie dojdziemy...
Podopieczni Michała zgodnie z jego prośbą trenowali by zwiększyć swoją mobilność oraz szybkość wyprowadzanych ataków. Jednak nie była to rzecz łatwa, potrzeba na nią czasu i nie każdy jest zdolny by temu podołać, lecz pomysłodawca nie należał z reguły do osób cierpliwych i coraz to zwiększał trudność już i tak ciężkiego treningu. Pokemony musiały poświęcić na to multum czasu i energii, aczkolwiek ciekawym jest fakt, że nie musiał je do niczego żmudnie namawiać, a tym bardziej zmuszać. Potrafił je tak zmotywować, że zaczęły pragnąć efektów równie tak samo jak on. A miejscem ćwiczeń była przestrzeń z lewej strony od wejścia do sali. Leżało tam wiele skał, a zaraz przy nich znajdowało się małe urwisko prowadzące bezpośrednio do morza. Ciężko było znaleźć inne dyskretne miejsce na tej wyspie.
*To nie wystarczy, na Infernape'a trzeba o wiele więcej...* - stwierdził przegryzając wargę gdy doglądał poczynań podopiecznych.
Najbardziej zaangażowany wydawał się być Sandslash. Porażka, która z jednej strony nie była porażką, a z drugiej była, wyjątkowo go dotknęła. Nigdy wcześniej nie przegrał, więc normalnym jest, że doświadczając czegoś po raz pierwszy czuł się dziwnie. Wtedy nie był zły, lecz bardziej zaskoczony. Czuł się źle, bo zawiódł. A teraz próbował się wyładować uderzając swoimi atakami w skały. Oczywiście nie tylko on tak reagował, kiedy ktoś z drużyny przegrywa to cała reszta to odczuwa, a tym bardziej gdy tym kimś jest jej as.
-A ty dalej tu siedzisz - powiedział głos tuż za plecami Michała. Ów człowiekiem okazał się żółtowłosy przewodnik od Itoriego. - Siemka - przywitał się gdy chłopak odwrócił głowę.

Kategoria: Fanfiction, Pokemon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X