[1463] Nowy post: I dla złych ludzi wschodzi słońce


Aleks przedstawia Rozdział 8

– Dwadzieścia cztery godziny do czego? – zapytała dziewczyna wciąż spoglądając na telefon.
– Nic ci się nie stanie, obiecuję – oświadczył Martin i delikatnie pocałował ją w dłoń, którą mocno ściskał. Co on by zrobił gdyby jej nie było? A co zrobi jeżeli jej się coś stanie? Sama myśl o tym, że ktoś mógłby ją znów skrzywdzić sprawiała, że miał ochotę ją zabrać i wyjechać gdzieś w jakieś piękne miejsce, w którym byłaby bezpieczna i szczęśliwa. Nie miał wątpliwości co do tego, że nadawcą wiadomości był James. Co takiego stanie się za dwadzieścia cztery godziny? Czy powinni uciekać?
– Chodźmy do mnie – poprosiła go Alison, a on bez słowa odpowiedzi wstał. Wciąż ściskając ją mocno za dłoń zaczął ją prowadzić w kierunku jej domu. Szli w ciszy. Martin niespokojnie rozglądał się wokół, ciągle miał wrażenie, że ktoś ich obserwuje. Ale ulice były dziś wyjątkowo puste. Żadnej żywej duszy. Tak jakby wydarzyło się coś bardzo złego, a wszyscy ludzie postanowili skryć się w swoich domostwach.
Weszli razem do pokoju Alison i w ciszy położyli się na łóżku zastanawiając się co z nimi będzie. Z minuty na minutę było mu coraz trudniej leżeć naprzeciwko tak cudownej kobiety. Marzył o tym, aby móc ją pocałować. Chciał jakoś powstrzymać swoje pożądanie i odwrócił się do niej plecami.
– Co się dzieje? – spytała cicho i przytuliła się do niego. Serce Martina zaczęło bić w niesamowicie szybkim tempie. Wziął dwa głębokie wdechy. Nie wiedział co powinien jej powiedzieć.
– Nie chcę, abyś cierpiała – odpowiedział drżącym głosem.

Kategoria: Obyczajowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X