Night Hunter przedstawia Rozdział 75 - Zew krwi 1/2
Pokemony wraz z Droy'em na chwilę zamarły. Stwór natomiast wyszczerzył szeroko zęby zadowolony z krwi na jego ciele, a następnie podniósł wysoko w górę prawą łapę by zmiażdżyć doszczętnie ofiarę.
*No i koniec z tobą robaku, ostatecznie nie byłeś nic wart...* - podsumował w myślach Gengar.
Glalie i Charizard widząc to desperacko popędzili w stronę swojego trenera, ale nie mieli żadnych szans zdążyć na czas. Łapa nieubłaganie opadała przed ich oczami aż zetknęła się z celem. Jakże wielkim zdziwieniem dla monstrum jak i Gengara okazał się fakt, że po uderzeniu z nastolatka nic nie zostało. Wszyscy zamilkli gdy Michał znajdując się obok zdziwionego kolosa dobył sztylet i rzucił ciążący mu plecak na ziemię.
Coś się zmieniło, był teraz inny i nie przypominał człowieka którym zdawał się być. Intensywny czerwony kolor pokrył jego oczy wręcz wypływając z nich, a mina na twarzy obrazowała złość jaką czuł. Teraz już niczego się nie bał i skąpany we krwi ruszył prosto na przeciwnika.
Kategoria: Fanfiction, Pokemon

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz