wrażliwiątko przedstawia Demugolizacja postępująca
Mianowicie porozmawiamy o zastanawiającym schorzeniu, które nie dotyka tylko jednego fanfika na sto, czyli o obdarciu świata przedstawionego z jego nieodłącznego elementu, bardzo istotnej części kreacji – z mugoli. Bo chociaż w wielu tekstach ujemni magicznie przewijają się pod taką czy inną formą, rzadko kiedy dostają w przydziale coś innego niż bycie wykorzystywanymi do celów uzupełnienia, nie oszukujmy się, tła tła tła. O ile w fanfikach jest przyzwoicie pod względem różnorodności pochodzenia bohaterów – czystokrwisty, półkrwi, mugolak – i żadną trudnością jest znaleźć tekst o postaci, o której chce się czytać, tak już mugoli, a tym bardziej charłaków, można ze świecą szukać. Jak najbardziej rozumiem, że większość opowiadań bierze miejsce w Hogwarcie, a tam w naturalnych warunkach mugola ani charłaka się nie znajdzie, jednak mam na myśli pewien rodzaj ich reprezentacji w tekście.
Kategoria: Refleksje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz