Mavis przedstawia Rozdział IV
Podszedł do nich młody, umundurowany mężczyzna o chudej twarzy i hakowatym nosie. Zasalutował.
— Aspirant Jakub Brzozowski — przedstawił się. Beata skinęła głową. — Pani komisarz. Znaleźliśmy to w jednej z szuflad w sypialni denatki. — W rękach, na które miał założone lateksowe rękawiczki trzymał foliową torebkę.
Beata wzięła folię do ręki. W środku zobaczyła cztery białe koperty. Wyciągnęła z kieszeni skórzanej kurtki parę takich samych, lateksowych rękawiczek, założyła je i wyciągnęła z folii jedną z kopert. W środku była złożona kartka. Gdy ją rozłożyła, nieco się zdziwiła. Norbert, który cały czas jej się uważnie przyglądał, zmarszczył brwi.
— Co to jest? — zapytał w końcu.
— Cholera wie.
Beata schowała kartkę do koperty, a następnie wyciągnęła kolejną. Tym razem zobaczyli kilka znaków, zamiast dwóch poziomych kresek.
— Czy to nie jest przypadkiem po japońsku? — zasugerował Norbert. Komisarz Szczygłowska popatrzyła na niego z zaciekawieniem.
— Znasz japoński?
— Niekoniecznie. Marta się go kiedyś uczyła. Mam w domu wciąż kilka podręczników.
— Ale rozumiem, że mi nie przetłumaczysz?
— Aż taki zajebisty nie jestem, wybacz.
Kategoria: Kryminał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz