[1589] Nowy post: Ulubienica śmierci


CanisPL przedstawia Rozdział 10 - Przyjęcie u Slughorna

Wokół niej rozlegały rozmowy uczniów z Slughornem, który równie żywo jak oni opowiadał swoje historie. Weasley już wielokrotnie nasłuchała się ich w swoich czasach, dlatego nie zwracała na nie większej uwagi niż trzeba, i zamiast tego obserwowała otoczenie.
Całe pomieszczenie utrzymane było w tonacji ciemnozielonej, które doskonale odzwierciedlało prawdziwy dom Slughorna. Wszyscy wiedzieli, że należał do Slytherinu, choć starali się o tym nie mówić. Z tyłu pokoju stał rozpalony kominek, z którego radośnie trzaskały iskry, nadając cieplejsze wrażenie całemu otoczeniu. Na półkach, szafkach i komodach stały różne srebrne ozdoby, zdjęcia w ramkach oraz książki. Na środku zaś stał wielki stół z najróżniejszymi potrawami i napojami, których było w ogromnych ilościach. Wokół zasiadali uczniowie i sam Slughorn, który był wręcz w szampańskim nastroju.
Ginny po raz kolejny napiła się ze swojej szklanki i zaczęła szukać kolejnej potrawy, którą mogłaby zjeść. Tuż obok sałatek znajdowały się ryby i owoce morza. Patrząc na tak ogromny wybór, Ginny zastanawiała się, czy w Wielkiej Sali znajduje się tyle samo jedzenia, co tutaj.
— I jak ci się tu podoba? — zapytał James, który siedział koło niej.
— Jest świetnie. — Przytaknęła głową, aby uwiarygodnić swoje słowa. — W życiu nie widziałam aż tyle jedzenia.
James zaśmiał się ciepło.
— Wyobraź sobie, że tak jest na prawie każdym spotkaniu. Potem wszystkie dziewczyny mają bzika na punkcie odchudzania się.
— A chłopaki?
James wzruszył ramionami i nadział kawałek mięsa na widelec.
— Nic z tego nie mają. Cieszą się tylko, że dostali darmowe jedzenie.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X