Edi przedstawia 3. Animal, not human
Zanim odpaliłem papierosa, przejechałem językiem po kłach...
Pozostał na nich smak wczorajszej nocy. Samotna istota, idąca tamtą ulicą...
Mam nadzieje że nie zapamięta nic z tamtego momentu.
Byłem skonany, głodny jak nigdy bo od dawna nie miałem nic w ustach a kolejka w fast foodzie potęgowała moją wściekłość.
Zaciągnąłem się dymem, po chwili wypuszczając go na powietrze.
Marlboro smakują najlepiej, gdy potrzebujesz ich niemiłosiernie.
A ja potrzebowałem spokoju, wyciszenia.
Nie wiem dlaczego, ale pierwszy raz w życiu czułem coś na kształt wyrzutów sumienia.
Myślałem że umienie nie jest dla mnie. Że go nie posiadam. Że jestem zwierzyną, nie istotą ludzką.
Żyję by zabijać. I, by nie odczuwać przy tym żadnych emocji.
A jednak... jestem wybrakowany bo patrząc w oczy tamtej dziewczyny, moje serce zaczęło bić.
Kategoria: Młodzieżowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz