Alan Dzikowski "Cathbar" przedstawia Mrok Złotego Wieku – "Czy to jeden z trzech?"
Rościgniew w czarnej szacie założył ręce na piersi i wysunął się spośród tłumu. Wysoki i umięśniony niczym boski wojownik budził respekt samym wyglądem. Stanął dumnie, lekko unosząc głowę.
– Prawda. Rozmawiałem z nim, bo próbowałem wyjaśnić mości odynowi, jak wspaniała okazja spotkała nasze królestwo – odparł szarmanckim głosem, podkreślając słowa ruchem dłoni.
– I wtedy akurat zginął? – zakpił Jósaf.
– Powściągnij swój język książę. Plotki głoszą, że mości odyn Francis chciał oddać władzę waszmości synowi. Jego śmierć jest korzystniejsza tobie niż naszej ordynacji. Poza tym to nie ja byłem ostatnim rozmówcą, tylko tak się złożyło, że żona waszmości syna...
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz